Policja zatrzymała członków grupy "sieradzkiej"

Czterech mężczyzn podejrzanych o udział w grupie przestępczej wyłudzającej odszkodowania komunikacyjne zatrzymali policjanci z Centralnego Biura Śledczego.

Jeden z nich usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i wyłudzenia odszkodowań komunikacyjnych w związku z oszustwami. Grozi mu do 15 lat więzienia. Pozostali usłyszeli zarzuty tzw. oszustwa ubezpieczeniowego, za co grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat.

Reklama

Jak poinformowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi podinsp. Magdalena Zielińska, to kolejne osoby z tej grupy, które zostały zatrzymane i którym przedstawiono zarzuty.

Według Zielińskiej gang działał na terenie powiatu sieradzkiego i zduńskowolskiego od 2001 roku, a w ręce policji wpadło już kilkadziesiąt osób, z których wobec 80 sformułowano już akt oskarżenia. Członkowie grupy "sieradzkiej" - bo tak jest określana przez funkcjonariuszy - ma na swoim koncie m.in. napady, rozboje, handel bronią palną, zastraszanie urzędników i wyłudzenia odszkodowań komunikacyjnych na dużą skalę.

Zatrzymani ostatnio mężczyźni to: 45-letni mieszkaniec Zduńskiej Woli - rzeczoznawca w jednej z firm ubezpieczeniowych oraz 38- letni mieszkaniec powiatu zduńskowolskiego i dwóch 46-latków z Sieradza i powiatu zduńskowolskiego. Trzej ostatni udostępniali swoje auta do fikcyjnych kolizji.

Śledczy ustalili, że od 2003 roku do listopada 2008 roku rzeczoznawca zawyżał kwoty przysługujących odszkodowań oraz instruował zainteresowanych, jak sporządzić fałszywy lub fikcyjny wniosek o wypłatę. Kolizje, w wyniku których auto zostało uszkodzone, były fingowane, albo w ogóle nie miały miejsca - to przestępcy usuwali z samochodów nowe i sprawne części, a w zamian wstawiali stare pochodzące często z okolicznych szrotów.

Nieuczciwy rzeczoznawca szacował straty, a za przysługę pobierał prowizję w wysokości od 10 do 15 proc. wypłaty. Zgłaszający fikcyjną stłuczkę otrzymywali kilkaset złotych, a reszta pieniędzy trafiała do rąk gangsterów.

Policjanci szacują, że przestępcy wyłudzili w ten sposób pieniądze z kilkudziesięciu kolizji, a wypłacane kwoty odszkodowań sięgały jednorazowo nawet 80 tys. zł.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje