Pożar w Zgierzu. Wojsko pomaga mieszkańcom

Wojsko pomaga mieszkańcom Zgierza, gdzie na wysypisku śmieci wybuchł pożar. Z żywiołem walczyli wojskowi strażacy z Leźnicy Wielkiej – poinformował w poniedziałek rano na twitterze szef MON Mariusz Błaszczak.

Dodał, że w poniedziałek na miejscu zdarzenia pojawią się żołnierze z Centralnego Ośrodka Analizy Skażeń (COAS), którzy zbadają próbki gleby i sprawdzą, czy pozostałości na wysypisku nie zagrażają zdrowiu ludzi.

Reklama

Żołnierze COAS przyjeżdżają do Zgierza na wniosek wojewody łódzkiego prof. Zbigniewa Raua. Ma to być pięć specjalnych wojskowych pojazdów przygotowanych do badania skażenia gruntów, cieków wodnych i powietrza. Niewykluczone, że wyniki będą znane jeszcze w poniedziałek.

Jak poinformowała PAP straż pożarna, na miejscu zdarzenia z ogniem walczy 50 jednostek straży pożarnej, w tym zastępy ochotników, w sumie ok. 200 strażaków. "Trwa dogaszanie, przelewanie i zabezpieczenie pożaru" - powiedział oficer dyżurny.

Na miejscu pracują m.in. spychacze, koparki, które umożliwiają rozwarstwienie odpadów i dogaszenie ich. Według strażaków, akcja może potrwać jeszcze kilka dni.

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi nadal apeluje do mieszkańców Zgierza i okolic, o ostrożność i ograniczenie aktywności na powietrzu do niezbędnego minimum.

W związku z pożarem prezydent Zgierza Przemysław Staniszewski i przewodniczący Rady Miasta Radosław Gajda, zwrócili się pisemnie do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o utworzenie Agencji Ochrony Środowiska, która miałaby odpowiednie uprawnienia do egzekwowania przepisów prawnych dotyczących środowiska.

Pożar wybuchł w piątek ok. godz. 23 na terenie dawnego zakładu Boruta, gdzie znajduje się wysypisko z kilkudziesięcioma tonami różnego rodzaju odpadów.

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia zgierska prokuratura. Postępowanie prowadzone jest w sprawie spowodowania pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu wielkich wartości. W śledztwie brane są trzy możliwe hipotezy powstania pożaru - samozapłon, zaprószenie ognia lub podpalenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje