Abp Życiński: Darowanie organów to dar miłości

Podczas uroczystości Bożego Ciała metropolita lubelski abp Józef Życiński stwierdził, że dar serca, czy nerki na przeszczep może stać się darem miłości ratującej życie.

Abp podkreślił znaczenie obrony życia poczętego, ale zaznaczył, że nie mniej ważna jest troska o życie zagrożone. "Gdy nie można przeprowadzić operacji, bo konieczna jest nerka, czy serce na przeszczep, a tymczasem nie ma nikogo, kto by oddał te organy, wtedy dramat bliskich patrzących jak ktoś gaśnie w ich oczach, powinien być naszym wspólnym chrześcijańskim dramatem - mówił hierarcha.

Reklama

Przypomniał, że papież Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał, że ofiarowanie organu na przeszczep jest wyrazem chrześcijańskiej miłości. W encyklice Evangelium Vitae, wzywając do heroizmu dnia codziennego, napisał, że na szczególne uznanie zasługuje oddawanie organów w celu ratowania zdrowia i życia chorych.

- Polska była daleko na liście krajów, gdzie wierni deklarują gotowość ofiarowania organów na przeszczep, a w ostatnich miesiącach liczba ofiarodawców dramatycznie się załamała. I tu właśnie potrzeba nam świadectwa papieskiego nauczania - wzywał metropolita lubelski.

Uspokajał wiernych, którzy mogą obawiać się, że przekazanie organu do przeszczepu jest niezgodne z chrześcijaństwem, bo " jak pisali do niego w listach - nie wiedzą, w jaki sposób zmartwychwstaną pozbawieni serca. "Nasze zmartwychwstanie nie opiera się na tym, że serce będzie dobrze funkcjonować na sądzie ostatecznym, ale na łasce bożej, która nas zachowuje nieśmiertelnymi" - powiedział.

"Możemy budować cywilizację miłości deklarując gotowość przekazania tych przydatnych organów i wlewając nową nadzieję w te serca, które przeżywały lęk przed zgonem swoich bliskich. To jest chrześcijańska kultura życia - podkreślił abp Życiński.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje