Bez bramek w Otwocku

Bezbramkowym remisem ze Startem Otwock zainaugurowali rozgrywki drugoligowe piłkarze zamojskiego Hetmana.

Stawiani w roli faworyta zawodnicy Hetmana w niczym nie przypominali drużyny, która w zeszłym sezonie zajęła drugie miejsce w III lidze. Zawiedli przede wszystkim w akcjach ofensywnych, ale nie ma się czemu dziwić, skoro trzech zawodników, którzy mieli stanowić o sile w przodzie - Cieciura, Habian i Mielniczuk - nie zostali jeszcze potwierdzeni do rozgrywek.

Reklama

Jeżeli chodzi o grę defensywną, to nie można mieć większych zastrzeżeń, choć kilka razy pod bramką Hetmana było gorąco. Na szczęście pomiędzy słupkami stał Jakub Skrzypiec i nie po raz pierwszy udowodnił, że ma nieprzeciętne umiejętności.

Pierwszą sytuację bramkową wypracowali goście. Lewa strona pociągnął Marek Piotrowicz, dograł na krótki słupek do Igora Migalewskiego, który z najbliższej odległości nie trafił do bramki.

Dziesięć minut później ponownie "Migal" uderzał na bramkę, tym razem po indywidualnej akcji. Jednak jego strzał był zbyt słaby by mógł zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Po tych dwóch akcjach Hetmana do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Startu.

Dwukrotnie niecelnie na bramkę "Skrzypy" strzelał czarnoskóry Christian Okafar-Agu, a strzał Sebastiana Kęski padł łupem zamojskiego bramkarza.

W odpowiedzi na indywidualną akcję zakończoną ładnym strzałem na bramkę zdecydował się Tomasz Margol. Tym razem na wysokości zadania stanął bramkarz gospodarzy Dawid Bułka.

W 35 minucie meczu doskonałą sytuację mieli gospodarze, ale strzał Okofara-Agu pewnie wybronił "Skrzypa". Chwilę później na przeszkodzie zmierzającej do zamojskiej bramki piłce stanął Wojciech Wolański, który w ostatniej chwili zdołał wybić piłkę na róg.

Po stałym fragmencie gry ponownie zrobiło się gorąco na zamojskim polu karnym i ponownie w sobie tylko znany sposób strzał Okafara-Agu wybronił Skrzypiec. Końcówka pierwszej połowy należała ponownie do zamościan.

Najpierw Marek Piotrowicz przedarł się z lewej strony w okolice pola karnego gospodarzy i próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z dystansu. Niestety strzał był zbyt lekki i niecelny. W ostatniej minucie pierwszej połowy doszło do dość kontrowersyjnej sytuacji. "Migal" wszedł w pole karne, minął obrońcę i padł na murawę. Sędzia uznał, że zamojski napastnik chciał wymusić rzut karny i ukarał go żółtą kartką.

W przerwie trener Cecherz dokonał dwóch zmian. Wprowadził do gry Jakuba Polniaka i Rafała Turczyna, jednak żaden z nich nie potrafił ożywić gry zamościan. W drugiej połowie gra siadła i to zarówno z jednej, jak i drugiej strony.

Rzadko dochodziło do sytuacji podbramkowych. Najlepszą mieli gospodarze. W 68 minucie po kontrze lewą stroną idealne podanie na pole karne dostał Jan Endzelm i huknął na zamojską bramkę. Obrona "Skrzypy" to był mistrzostwo świata.

Hetman dwukrotnie mógł pokusić się o zdobycie bramki. W 60 minucie z lewej strony rzut wolny wykonywał Marek Piotrowicz. Mocno bita po ziemi piłka szła na krótki słupek gdzie na podanie czekał Serges Kiema. Zamojski pomocnik jednak minął się z piłką i ta padła łupem bramkarza.

Ostatnia doskonała sytuacja Hetmana miała miejsce w 85 minucie. Z lewej strony na pole karne zagrał Marek Piotrowicz. Do piłki przy krótkim słupku dopadł Kuba Polniak i odegrał do tyły do wchodzącego w pole karne Tomasza Twardawy. Pozostawiony bez opieki nowy nabytek Hetmana strzelił mocno, ale niestety ponad bramką.

Mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym, chyba najbardziej sprawiedliwym. Prowadzeni przez doskonale w Zamościu znanego Dariusza Dźwigałę gospodarze, pomimo tego, że awansowali o dwie klasy rozgrywkowe pokazali, że nie będą dostarczycielem punktów.

Hetman jak na razie w niczym nie przypominał drużyny z minionego sezonu. W najbliższym czasie do składu powinno wskoczyć trzech ofensywnych zawodników, którzy w okresie przygotowawczym stanowili o sile napadu.

Start Otwock - Hetman Zamość 0 : 0

Hetmana: Skrzypiec - Sękowski, Wolański, Wachowicz, Chałas - Mikołajek (46 Turczyn), Kiema, Twardawa, Piotrowicz, Margol (46 Polniak, 90 Sawa) - Migalewski

Start: Bułka - Tokaj, Karaś, Szwed, Nowotka, Kęska (86 Kęsek), Warszawski, Endzelm (75 Skonieczny), Kuźmińczuk (70 Wysocki), Choinski, Okafor-Agu

Żółte kartki: Margol, Migalewski (H)

Sędzia główny: Maciej Mądzik (Świętokrzyski ZPN).

Autor: wald

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy