Celnicy: Nie ma porozumienia, nie było rozmów

Nie ma porozumienia, bo nie było żadnych rozmów - mówiła w rozmowie z dziennikarzami RMF FM Iwona Fołta szefowa komitetu protestacyjnego Porozumienie Białostockie.

Według Fołty, wstępne porozumienie wynegocjowane w nocy z przedstawicielem resortu finansów, jest nie do zaakceptowania.

Reklama

Były tam związki skarbowości, które nie mają moralnego prawa do decydowania o proteście celników oraz związki, które nie prowadzą protestu, nie przyłączyły się do protestu i co więcej, nawet nie poparły żądań protestujących celników - mówi Iwona Fołta.

Fołta zapowiada, że sytuacja na wschodniej granicy się nie zmieni dopóki ministerstwo finansów nie rozpocznie rozmów z Porozumieniem Białostockim.

A już teraz na przejściu w Korczowej na odprawę czeka ponad 600 TIR-ów, w Medyce - okołu 200 ciężarówek. W Kuźnicy Białostockiej pracuje tylko połowa celników.

Kolejka tirów czeka też na wyjazd z Polski do Obwodu Kaliningradzkiego na przejściu granicznym w Bezledach. W Krościenku w minimum sześciogodzinnej kolejce stoją już nawet samochody osobowe.

Ukraińskie ministerstwo do spraw nadzwyczajnych postanowiło pomóc kierowcom, którzy utknęli na granicy. Na przejściach stanęły kuchnie polowe. W przygranicznych miejscowościach zorganizowano punkty, które będą dostarczać kierowcom wodę i posiłki.

Słuchaj Faktów RMF FM:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje