Kierowcy blokują drogę do przejścia w Dorohusku

Kierowcy TIR-ów czekający w kolejce do przejścia granicznego z Ukrainą w Dorohusku (Lubelskie) zablokowali w niedzielę drogę dojazdową do tego przejścia - poinformowała policja. Domagają się przyśpieszenie tempa odpraw.

- Kierowcy blokują drogę w miejscowościach Brzeźno i Ludwinów, kilka kilometrów od przejścia. Policja zorganizowała objazdy - powiedziała Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Reklama

Jak poinformowała rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk w niedzielę kolejka samochodów przed Dorohuskiem liczy około 30 km długości, stoi w niej ponad tysiąc samochodów. Ciągnie się od granicy, poza Chełm, aż do miejscowości Stołpie.

Na przejściu pracuje tylko siedmiu celników, na odprawę trzeba czekać około 70 godzin. W nocy odprawiono tu 52 wyjeżdżające ciężarówki; przez dwie godziny przejście nie pracowało z powodu przerwy w dostawie elektryczności spowodowanej wichurą.

Przed drugim przejściem granicznym z Ukrainą - w Hrebennem, na odprawę czeka około 250 ciężarówek. Pracuje tu siedmiu celników, czas oczekiwania wynosi około 40 godzin, w nocy odprawiono 60 wyjeżdżających TIR-ów.

Z kolei przed przejściem z Białorusią w Koroszczynie kolejka liczy około 25 km długości. Stoi w niej około 1500 ciężarówek, czas oczekiwania na odprawę wynosi 70 godzin. W nocy odprawiono tam 72 wyjeżdżające TIR-y, w niedzielę na dziennej zmianie pracuje 10 celników.

Izba Celna w Białej Podlaskiej od wielu dni nie jest w stanie zapewnić pełnej obsady na przejściach z powodu protestu celników. Wielu z nich przebywa na zwolnieniach lekarskich; biorą urlopy na żądanie, a ponadto bialska Izba ma za mało etatów.

kop/ bel/

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje