Kierowcy zablokowali przejście w Dorohusku

Drogę dojazdową do przejścia granicznego z Ukrainą w Dorohusku zablokowali w sobotę kierowcy ciężarówek czekający na odprawę.

Kierowcy blokują drogę w miejscowości Wólka Okopska, ok. pięć kilometrów przed granicą. "W miarę potrzeb, odprawione już samochody z granicy, policjanci kierują objazdami" - powiedziała Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej policji w Lublinie.

Reklama

Kierowcy domagają się przyspieszenia odpraw na przejściu. Czas oczekiwania na odprawę ciężarówek w Dorohusku szacowany jest tu na ok. 55 godzin. W kolejce przed Dorohuskiem oczekuje ponad 900 TIR- ów. Na wjazd do Polski kierowcy ciężarówek muszą czekać tam półtorej doby.

W nocy w Dorohusku samochody nie były odprawiane z powodu braku celników, na nocną zmianę do pracy przyszedł tam tylko kierownik zmiany.

Rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk powiedziała, że w sobotę na przejściu w Dorohusku pracuje sześciu celników, z czego najwyżej dwóch może się zająć odprawą TIR-ów.

Na drugim przejściu z Ukrainą w Lubelskiem - w Hrebennem - w sobotę do pracy przyszło 5 osób. Przed Hrebennem czeka 200 ciężarówek; do ich odprawienia potrzeba około 35 godzin. Na wjazd do Polski czekają tam one 45 godzin.

Długa kolejka - ok. 800 TIR-ów - stoi także do przejścia z Białorusią w Koroszczynie. Na ich odprawienie potrzeba 48 godzin. Po białoruskiej stronie na odprawę trzeba czekać 12 godzin. W sobotę w Koroszczynie pracuje sześciu celników.

Od wielu dni dyrekcja Izby Celnej w Białej Podlaskiej nie jest w stanie zapewnić pełnej obsady celników na przejściach granicznych. Ma za mało etatów, a wielu celników jest na zwolnieniach lekarskich; liczni też biorą urlopy na żądanie.

Codziennie drogi dojazdowe do przejść blokowane są przez kierowców, którzy domagają się zwiększenia obsady celników i przyśpieszenia tempa odpraw.

Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że od 1 lutego liczba etatów w bialskiej Izbie Celnej zwiększy się o 40.

Od kilku miesięcy trwa protest celników, którzy domagają się m.in. podwyżek płac, przyznania im uprawnień emerytalnych, takich jak mają inne służby mundurowe i zapewnienia właściwej ochrony prawnej przy wykonywaniu obowiązków służbowych.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy