Kolorowe Jarmarki w Zamościu

12 czerwca 1580 r. w Wilnie król Stefan Batory potwierdził akt lokacji miasta Zamościa. Król wyznaczył 3 roczne jarmarki i targi tygodniowe, ustanowił prawo składu dla miasta położonego na ważnym szlaku handlowym i zwolnił mieszczan zamojskich od ceł na terenie całego kraju.

Przejeżdżający przez Zamość kupcy na pewien czas musieli wystawiać na sprzedaż towary. Tak więc szły tędy karawany kupieckie ze wszystkich stron przywożąc cenne kobierce, wina, przyprawy korzenne, cytrusy a także broń i biżuterię. Handlowano w Zamościu zbożem, srebrem a i woły pędzone były tędy z Wołynia. Centrami handlowymi były rynki: Solny i Wodny. Handlowano także w kamienicach, w pomieszczeniach przy podcieniach. By tradycji kupieckiej miasta stało się zadość na 2 i 3 czerwca 2007 r. Zamojski Dom Kultury naznaczył termin XIII Jarmarku Hetmańskiego, nad którym patronat sprawował potomek wielkiego rodu, Marcin Zamoyski, Prezydent Zamościa.

Reklama

Jak wyglądał współczesny Jarmark w Zamościu? Zapewne nieco inaczej niż 400 lat temu, ale trębacz być może jak przed wiekami obwieścił rozpoczęcie jarmarku. Wystawcy, kolekcjonerzy, twórcy ludowi, handlowcy przybyli z całej Polski - od morza po góry, od Szczecina po Zakopane. Kramy i stoiska pojawiły się na płycie Rynku Wielkiego wcześnie rano. Każdy z kupców/handlowców najlepiej jak potrafił prezentował swoją ofertę i wystawiał swoje towary na publiczny widok. Niech się ludziska napatrzą i kupują do woli. Zachęcano na różne sposoby. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Gminy Zamość napiekły rogalików i częstowały wszystkich dookoła, aby uroki swojej gminy promować, a jest co: Stadnina Koni Małopolskich czyli Chutor Tarka, ścieżkę rowerową i Regionalną Izbę Pamięci - niech letnicy przyjadą i podziwiają.

Pani pszczelarka z Gospodarstwa pasiecznego "Ulik" z Mokregolipia zachwalała swoje miody w kilku rodzajach i zalety pyłku kwiatowego. Trudno się było oprzeć ofercie, kiedy mówiła, że działa regenerująco i wzmaga odporność organizmu.

Jarmark hetmański to również Targi Sztuki Ludowej i pokazy ginących zawodów. Kowal jak przystało na kowala prezentował się imponująco.

Atrakcją dla poszukiwaczy i koneserów staroci były targi kolekcjonerskie. Czarowały przechodniów porcelanowe aniołki i puzderka, można było znaleźć przedmioty z babcinej komody i dziadkowej szuflady.

Wśród starych książek "biały kruk" - album zawierający polskie obrazy wystawione dzisiaj w Lwowskiej Galerii Malarstwa.

Dni jarmarku to także Dni Zdrowego Kręgosłupa organizowane przez Centralny Instytut Ochrony Pracy - PIB, a hasłem przewodnim było "Mniej dźwigaj". Prezentowały się firmy samochodowe i instytucje, każda z nich chciała przyciągnąć naszą uwagę.

Przebojem jarmarku był jednak "chleb ze smalcem" za 2,50zł. Bochny chleba wielkie jak słońce i do tego z certyfikatem przyjechały ... niestety nie z Zamojszczyny, ani nawet z Lubelszczyzny - przyjechały ze Szczecina. No i była kolejka jak za dawnych lat, za chlebem. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyły się wędliny własnej roboty z Podkarpacia. No i oczywiście smakowały oscypki z Zakopanego. Byli także wierni smakosze wypieków Pani Kazimiery Łepikowej.

Ogółem w ciągu dwu w XIII Jarmarku Hetmańskim wzięło udział 70 wystawców z ofertą handlową, 25 kolekcjonerów i 32 twórców handlowych i jak podaje Zamojski Dom Kultury - ta liczba utrzymuje się od pewnego czasu.

Żeby było kolorowo i wesoło na Rynku Solnym usadowiło się Wesołe Miasteczko ku radości najmłodszych. Natomiast harcerze z Komendy Hufca w Zamościu, którzy 15 maja rozpoczęli obchody 90 rocznicy powstania zamojskiego harcerstwa na Rynku Wodnym rozbili Stanicę Harcerską.

No i jak to na jarmarku - co prawda nie było połykacza ognia, ani kataryniarza z papugą, "człowieka gumy" też nie było - to i tak rozrywki było bardzo dużo. Było na ludowo, ale nie tylko.

Zaprezentowały się zamojskiej publiczności i kupcom z całej Polski zespoły z gminy Adamów: "Trzepiecianie", "Feliksowianki", "Bliżowskie Perełki" oraz kapela "Adamowiacy". Grano i śpiewano również inne rytmy. Koncertowały toruńska formacja BLUES BAND "TORTILLA" oraz folkowy zespół "CACI VORBA".

Na niedzielę na zakończenie udanego XIII Jarmarku Hetmańskiego wystąpiły - jak zawsze miło witany przez publiczność Zespół Pieśni i Tańca "Zamojszczyzna" a także koncertowały zespoły z gminy Adamów: "Roztoczańskie Echo", "Gawęda". I na wielki finał zagrali i zaśpiewali artyści z Country Group "Konwój". Aura była zdecydowanie łaskawsza drugiego dnia jarmarku dla wszystkich, którzy postanowili wolny czas spędzić w Zamościu na Rynku Wielkim.

Organizatorzy dobrze poradzili sobie z organizacją imprezy, pozyskali sponsorów - zamojskich restauratorów, którzy ugościli artystów.

No może tylko na kolejny jarmark należy pozyskać "zaklinacza deszczu", by siłą swoich zaklęć wstrzymał deszcz, oczywiście tylko do nocy. Jest i inne rozwiązanie - dach szklany nad płytą rynku, ale ile to jarmarków trzeba by zrobić, żeby na taki duży dach zarobić.

Teresa Madej

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje