Lubelskie: Policja rozwiązała sprawę zaginięcia sprzed 40 lat

Puławscy policjanci rozwiązali zagadkę zaginięcia kobiety sprzed 40 lat. ​W styczniu 1977 roku w Posterunku Milicji w Baranowie (powiat puławski) rodzina zgłosiła zaginięcie 60-latki. Kobieta była chora i wymagała stałej opieki. Jak ustalono, wyszła z domu w Wigilię i ślad po niej zaginął.

W 1998 roku poszukiwania zostały zakończone, bo nie ustalono miejsca pobytu zaginionej - czytamy na stronie KPP w Puławach.

Reklama

Miesiąc temu śledczy wrócili do sprawy z 1977 roku. W wyniku analizy dokumentów natrafili na podobną sprawę, tyle że z województwa kujawsko-pomorskiego. Okazało się, że tydzień po zaginięciu mieszkanki Baranowa, na dworcu PKP w Szubinie została odnaleziona kobieta, której tożsamości nie udało się ustalić.

Kobieta została umieszczona w szpitalu, a później w ośrodku opiekuńczo-leczniczym, gdzie przebywała aż do śmierci, czyli 2003 roku. W placówce została jej nadana nowa tożsamość.

Puławscy policjanci porównali zdjęcia oraz informacje na temat zaginionej na Lubelszczyźnie kobiety oraz tej odnalezionej w Szubinie. Pokazali je najbliższej rodzinie zaginionej i ich przypuszczenia się potwierdziły. Okazało się, że to ta sama osoba. 

Policjanci dotarli także do personelu placówki opiekuńczo-leczniczej. Pracownicy pamiętali pensjonariuszkę i wspominali, że chciała, aby zwracano się do niej "Jagusia", mimo, że pełnych danych nie pamiętała. W rzeczywistości miała na imię Agnieszka, a najbliższa rodzina mówiła do niej właśnie Jagusia.

INTERIA.PL/Policja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje