Lublin: Dzielnica wstydu do rewitalizacji

Lubelskie Podzamcze ma szansę na to, że w perspektywie najbliższych lat przestanie wreszcie straszyć. Właśnie minął termin składania projektów dotyczących rewitalizacji tego terenu. Złożono 153 oferty. Obecnie Podzamcze przynosi wstyd miastu, na domiar złego dzielnica leży w samym centrum Lublina.

Dworzec PKS z lat 70. i bazar straszą od lat. Blaszane budki, prowizoryczne parasole, bez ładu i składu opanowały teren między Aleją Tysiąclecia a Ruską. Każdy, kto przejeżdża przez Lublin tranzytem jest skazany na ten widok, bo wzdłuż tego "bałaganu" biegną wspólnie drogi krajowe nr 12 i 17. Splendoru miastu to nie przysparza.

Reklama

O rewitalizacji dzielnicy mowa była już kilkanaście lat temu. Wszelkie próby kończyły się fiaskiem. A to koncepcja nie odpowiadała władzom Lublina, a to po prostu nie było pieniędzy. Bazarowa prowizorka trwa w najlepsze i szpeci.

A wystarczy obrócić się o 180 stopni, by oczom ukazało się przepiękne wzgórze zamkowe i panorama na stare miasto. Kontrast niesamowity nawet dla niezbyt wrażliwego, czy wprawnego obserwatora. Z jednej strony ponad 700-letnia historia, a z drugiej prowincjonalny bazar i dworzec PKS dawno już nie spełniający żadnych standardów. Czas zatrzymał się w tym rejonie co najmniej 20 lat temu.

- Podzamcze to przedwojenna dzielnica żydowska. Z samego placu niewiele zostało - mówi dr Grażyna Jakimińska - dyrektor Muzeum Historii Miasta Lublina.

Tak naprawdę jedyne, co przypomina tamte czasy, to funkcja targowa tego miejsca. W dawnej dzielnicy żydowskiej pełnił on miejsce targowiska przeciętego ulicą Szeroką. Obok była dawna jatka i ulica Jatkowa. Przyjeżdżali tam słabiej sytuowani mieszkańcy Lublina, ponieważ można było tam taniej kupić towary u handlarzy. Dzielnica tętniła życiem. Należało by się zastanowić nad podtrzymaniem funkcji handlowej oczywiście w bardziej cywilizowany sposób, przystający do architektury - uważa Jakimińska.

Na wzgórzu koło Podzamcza mieści się zabytkowy kościół św. Mikołaja. Tuż obok jest prawosławna archikatedra. Te budowle powinny być wyeksponowane.

- Jak będzie wyglądać w przyszłości Podzamcze? Sami jesteśmy ciekawi jakie propozycje złożą architekci startujący w konkursie - przyznaje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prasowy prezydenta Lublina. - Chcielibyśmy, żeby to miejsce nie było tak obskurne jak teraz. Specjalnie powołana komisja wybierze najlepszy projekt do końca grudnia. W perspektywie kilku lat chcielibyśmy, żeby to miejsce wyglądało zdecydowanie bardziej atrakcyjnie, niż teraz - dodaje pani rzecznik.

Pieniądze na rewitalizację terenu Lublin zamierza pozyskać ze środków unijnych, ministerialnych oraz własnego budżetu.

Zobacz galerię zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje