Lublin: Rozmowy o kontrkandydatach dla Żuka

Opozycyjne ugrupowania prowadzą rozmowy, aby wystawić kandydatów, którzy zmierzą się w nadchodzących wyborach samorządowych z urzędującym prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem (PO). Żuk, który nadał miastu inwestycyjny rozmach, ma silną pozycję.

- Żuk ma duże szanse na reelekcję. Mieszkańcy widzą i doceniają ważne dla miasta inwestycje, na które potrafił zdobyć pieniądze z funduszy europejskich. Jest sprawnym menedżerem, za jego prezydentury Lublin przestał odstawać w rozwoju od Rzeszowa. Trudno będzie znaleźć kandydata, który mu zagrozi - powiedział PAP dziekan Wydziału Politologii UMCS w Lublinie prof. Grzegorz Janusz.

Reklama

Żuk oficjalnie nie ogłosił jeszcze swojego startu; pytany przez dziennikarzy potwierdza jednak zamiar ubiegania się o reelekcję. W sondażu przeprowadzonym w marcu na zlecenie Kuriera Lubelskiego przez Instytut Badania Opinii Homo Homini obecnego prezydenta pozytywnie oceniło 53 proc. ankietowanych mieszkańców miasta.

PiS, który jest partią dominującą w regionie, nie zaprezentował dotychczas swojego kandydata na prezydenta Lublina. Sekretarz okręgu lubelskiego tej partii Marek Wojciechowski powiedział PAP, że jego ugrupowanie szuka kogoś, kto będzie łączył wszystkie środowiska prawicowe.

- Podejście nasze jest takie, by kandydat reprezentował prawicę w całym mieście, żeby miał szerokie poparcie społeczne. Nazwiska konkretne padają, będą przedmiotem na razie wewnętrznej dyskusji, a w niedługim czasie zostaną ujawnione opinii publicznej - zapowiedział Wojciechowski.

Lokalne media jako możliwych kandydatów PiS wymieniają posłów Lecha Sprawkę i Stanisława Michałkiewicza, senatora Grzegorza Czeleja, przewodniczącego klubu PiS w radzie miejskiej Sylwestra Tułajewa oraz prof. Waldemara Parucha, który bez powodzenia kandydował niedawno z pierwszego miejsca listy tej partii do Parlamentu Europejskiego.

W poprzednich wyborach w drugiej turze rywalem Żuka był Sprawka. Żuk wygrał uzyskując 54,65 proc. głosów; Sprawka miał 45,35 proc. głosów. W pierwszej turze Sprawka był minimalnie lepszy - 31,87 proc. głosów, a Żuk - 31,15 proc.

Kandydatem SLD jest szef miejskich struktur partii Stanisław Kieroński. Jak sam zastrzega, to kandydatura "na teraz". "Prowadzimy rozmowy z różnymi środowiskami i ludźmi, aby utworzyć wspólny komitet całej lewicy i wysunąć jednego kandydata. Na razie wewnętrzne ustalenia SLD są takie, że ja jestem kandydatem" - powiedział PAP Kieroński.

67-letni Kieroński to działacz lewicowy, były przedsiębiorca, animator kultury, spółdzielca. W 2010 r. bez powodzenia startował w wyborach do sejmiku województwa lubelskiego.

W poprzednich wyborach na prezydenta Lublina SLD reprezentował emerytowany wojskowy Jerzy Gryz, który otrzymał 2,07 proc. poparcia. Głosy lewicy - 17,92 proc. - zgarnęła wtedy Izabella Sierakowska z Socjaldemokracji Polskiej. Sierakowska wycofała się z polityki.

Rozmowy z różnymi środowiskami lewicowymi - także z SLD - o wysunięciu wspólnego kandydata prowadzi Twój Ruch - powiedział lubelski poseł tego ugrupowania Michał Kabaciński. - Za wcześnie jeszcze na nazwiska. Chcielibyśmy, żeby to był to kandydat, który pokona Żuka, ale zdajemy sobie sprawę, że to mało realne. Dobry dla nas będzie trzeci wynik - dodał Kabaciński.

Szef miejskich struktur PSL Andrzej Bieńko zapowiedział, że kandydat tej partii będzie ogłoszony do końca sierpnia. Nie chciał powiedzieć, czy ludowcy poprą Żuka. - Niekoniecznie będzie to nasz samodzielny kandydat. Ważne by był dobrym gospodarzem, przynależność partyjna nie ma znaczenia - zaznaczył.

Bieńko kandydował w poprzednich wyborach na prezydenta Lublina. Uzyskał 1,37 proc. głosów.

Dowiedz się więcej na temat: wybory samorządowe 2014 | Lublin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy