Lublin: Sylwestrowe tańce na czterech miejskich scenach

Cztery sceny do tańca, zamiast jednego miejskiego koncertu, zaplanowano w tym roku w sylwestra w Lublinie. Będą różne rodzaje muzyki, aby zachęcić do tańczenia jak najwięcej mieszkańców.

Już z początkiem grudnia rozpoczęły się tam bezpłatne warsztaty taneczne dla wszystkich chętnych, którzy chcą dobrze wypaść w czasie zabawy. Prowadzili je przedstawiciele szkół tańca zaangażowani w przygotowanie imprez. Organizatorem miejskiego sylwestra jest samorządowe Centrum Kultury.

Reklama

- Zajęcia cieszyły się dużą popularnością. Najwięcej osób przychodziło uczyć się salsy i tańców latynoskich. Były też warsztaty z hip-hopu, tańców retro i tańca eksperymentalnego. Wszystkie sprawy związane z organizacją imprez sylwestrowych są już dopięte, liczymy na to, że nowa forma spodoba się i będzie dużo chętnych do zabawy - powiedział koordynator miejskiego sylwestra Szymon Pietrasiewicz.

W sylwestrową noc na poszczególnych scenach wystąpić ma kilkanaście zespołów i didżejów prezentujących różne style muzyczne.

Na Placu Litewskim będzie zabawa w stylu kubańskim: królować ma salsa oraz rumba. Wystąpi kubańsko-polski zespół Rei Caballo i Calle Sol oraz perkusyjna grupa Ritmodelia. Zaprezentują się szkoły tańca, Nowy Rok przywitany będzie fajerwerkami. W finale zabawy publiczność ma wspólnie zatańczyć przygotowany układ choreograficzny.

W muszli koncertowej w Ogrodzie Saskim gościć ma muzyka hip-hop i reggae. Grać będzie lubelski zespół Chonanbibe, wystąpi też wokalistka Marika oraz grupy taneczne NBDS i Passa Passa. Tancerze mają rywalizować w "bitwie tanecznej".

Dla starszych osób w wirydarzu Centrum Kultury urządzony będzie dancing retro, czyli potańcówka w rytmach swingu, jazzu i bebopu rodem z lat 20. i 30. ubiegłego wieku. Wystąpią zespoły, które nie korzystają z elektroniki: lubelskie Czarne Lwy z Przedmieścia oraz kilkunastoosobowy Umlaut Big Band z Francji.

Z kolei w podziemiach Centrum Kultury będzie scena alternatywna, na której prezentowana ma być "nowoczesna muzyka plemienna" czerpiąca z nurtów dub i techno. O północy lubelski performer Robert Kuśmirowski pokaże muzyczno-wizualny spektakl, który ma stanowić rytuał przejścia ze starego do nowego roku.

Zabawa na wszystkich scenach potrwa od godz. 20 do godz. 2 w nocy w Nowy Rok. Koszty zabaw wyniosą ponad 500 tys. zł. 400 tys. zł wyda miasto, a resztę dołożą sponsorzy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje