Po meczu ze Stalą...

Wypowiedzi trenerów oraz strzelca jedynej bramki meczu trzeciej kolejki drugiej ligi pomiędzy Stalą Poniatowa i Hetmanem.

- Czy jest Pan zadowolony z dzisiejszego spotkania?

Reklama

Przemysław Cecherz, trener Hetmana - Cieszę się z trzech punktów, to nie ulega wątpliwości, ale z meczu nie jestem zadowolony. Zabrakło przede wszystkim mądrości w grze. Z tej klasy przeciwnikiem należało grać więcej piłką. Myślę, że chłopcy byli zmęczeni po meczu niedzielnym, ale pomimo to, powinniśmy dzisiaj grać lepszą piłkę.

- Trzy mecze i trzy bramki Kuby, to cieszy, ale równocześnie martwi brak równorzędnych zmienników w ataku.

Przemysław Cecherz - Ogólnie mamy ciężka sytuację ze zmiennikami, ale musimy sobie radzić w takim składzie jakim dysponujemy. Z bramkarzami mamy 19 osób w kadrze. Ale myślę, że w i tym zestawieniu damy sobie radę.

- Jak pan oceni dzisiejsze derby?

Marek Maciejewski, trener Stali - Jak każdy mecz derbowy, tak i dzisiejszy był zaciętym spotkaniem. W pierwszej połowie nie było to zachwycające widowisko, było dużo walki. Niepotrzebnie pod koniec pierwszej połowy ta gra się zaostrzyła, ale to takie dość przypadkowe działania nastąpiły, a później rewanż za rewanż.

W drugiej połowie więcej już było gry piłką i to zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Ja mogę tylko ubolewać, że z tych naszych wszystkich sytuacji, a mieliśmy ich więcej niż Hetman, przynajmniej jedna powinna się zakończyć zdobyciem bramki.

Z meczu na mecz jesteśmy coraz bliżej tej bramki przeciwnika, ale brakuje "kropki nad i".

- Trzy mecze i trzy porażki, chyba nie tak wyobrażał Pan sobie początek sezonu?

Marek Maciejewski - Do tej pory graliśmy z silnymi drużynami, KSZO i Hetman na pewno będą się liczyć w walce o awans. Hetman się już w zeszłym sezonie pokazał z dobrej strony, zrobił dobry wynik. Drużyna gra od dwóch sezonów praktycznie w niezmienionym składzie, a to procentuje i to było widać dzisiaj na boisku.

- Trzecia bramka w drugim meczu, chyba dobrze się czujesz w roli napastnika?

Jakub Cieciura, strzelec bramki - Nie ukrywam, że dobrze się czuję w roli napastnika. Zresztą zawsze chciałem grać w ataku i takie były moje początki, na tej pozycji. Później były różne poglądy trenerów, różne koncepcje i stąd też się wzięły różne pozycje, na których występowałem. Trener Cecherz postanowił, że postawił na mnie w ataku i cieszę się z tego niezmiernie. Staram się mu teraz za to odwdzięczyć. Na razie dwa mecze, w których wystąpiłem i trzy bramki- cieszy na pewno.

- A co powiesz o dzisiejszej grze.

Jakub Cieciura - Na pewno był to mecz walki. Byliśmy dzisiaj troszeczkę spóźnieni. W pierwszym meczu u siebie chcieliśmy się zaprezentować z dobrej strony i pomimo tego, że wysoko wygraliśmy, zostawiliśmy na murawie sporo zdrowia. Dzisiaj troszeczkę tego zabrakło, ale mądre ustawienie na boisku pozwoliło wywieźć trzy punkty z "Poniatowej". Najważniejsze są te zdobyte punkty, bo o to gramy w każdym meczu i cieszę się z tego, że udaje nam się to osiągnąć.

- W następnej kolejce mecz z Górnikiem Wieliczka. Czy Jakub Cieciura zdoła pokonać bramkarza gości?

Jakub Cieciura - Na pewno bym chciał coś strzelić, ale jak wyjdzie to się okaże. Każdy przeciwnik jest inny, każdy inaczej gra i dopiero boisko wszystko zweryfikuje. Inaczej grała obrona Nidy, inaczej Poniatowej. Tutaj już było bardziej agresywne krycie. Przy mnie stale stało dwóch rosłych obrońców, a na początku było dość sporo górnych piłek. Ale w odpowiednim momencie, wykazałem trochę sprytu, wsadziłem głowę, wyprzedziłem obrońcę i zdobyłem bramkę.

W kolejnych meczach również będę się starał o bramki i myślę, że jak nie ja, to ktoś inny te bramki dla Hetmana będzie zdobywał.

Autor: wald

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje