Polską naftową potęgą?

Badania sejsmiczne nie kłamią: w powiecie puławskim, pod korytem Wisły, są złoża ropy naftowej lub gazu. Ciągną się aż do Kamienia Pomorskiego. Już w przyszłym roku w pobliżu Puław może stanąć pierwszy szyb wiertniczy.

Józef Wazowicz jest szefem grupy sejsmicznej "Geofizyka Toruń". Bada obszar wokół 10 miejscowości powiatu puławskiego, m.in. Opatkowic, Bronowic, Janowca i Gołębia. Setka ludzi pracuje tu na zlecenie Polskiego Górnictwa Nafty i Gazu SA - pisze "Dziennik Wschodni".

Reklama

"Dwa kilometry pod ziemią znaleźliśmy struktury świadczące o istnieniu złóż" - ujawnia Wazowicz. "W ciągu trzech miesięcy zakończymy nasze badania i wstępnie zlokalizujemy pokłady. Ostateczną odpowiedź na pytanie, czy jest ropa, dadzą dopiero nawiercenia. Trzeba będzie zrobić głębokie dziury za ciężkie pieniądze. Jeden odwiert kosztuje 30 mln zł".

"Nie dziwi mnie to odkrycie. Na Lubelszczyźnie mamy już trzy czynne złoża ropy naftowej" - przyznaje Ryszard Szydeł, lubelski geolog wojewódzki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje