Postępowanie ws. wycieku poufnych danych SG

Postępowanie w sprawie wycieku poufnych informacji z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej (NOSG) prowadzą służby wewnętrzne Straży Granicznej i prokuratura. Nie ujawniają szczegółów postępowania.

O wycieku tajnych materiałów ze Straży Granicznej poinformował poniedziałkowy "Super Tydzień Chełmski" - tygodnik ukazujący się w Chełmie. W artykule "Kto sprzedał informatorów Straży Granicznej?" gazeta napisała, że otrzymała od mężczyzny, którego danych nie ujawnia, płytę CD z zapisem tajnych danych operacyjnych Straży Granicznej.

Reklama

Według relacji informatora tygodnika, płytę ktoś przysłał mu pocztą. Mężczyzna twierdzi też, że dowiedział się, iż płyta została "kupiona za 6 tys. zł wielokrotnie skopiowana i rozprowadzona".

Jak sugeruje gazeta, na płycie są informacje, którymi bardzo zainteresowane są środowiska przestępcze. Są tam m.in. nazwiska i pseudonimy informatorów Straży Granicznej, raporty z rozmów z nimi, zdjęcia i dane osób podejrzewanych o przemyt, a także zapis tajnej operacji mającej na celu rozpracowanie grupy przestępczej zajmującej się przemytem papierosów.

- Sprawa jest znana służbom wewnętrznym Straży Granicznej. Dla dobra prowadzonego postępowania nie możemy obecnie udzielać żadnych informacji na ten temat - powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy NOSG Andrzej Wójcik.

Sprawą zajmuje się też lubelska delegatura Prokuratury Krajowej. Jak powiedział jej naczelnik Andrzej Markowski, śledztwo ma kilka wątków i prowadzone jest od około trzech tygodni. Prokuratura nie ujawnia jego szczegółów.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy