Zatrzymania członków gangu handlującego paliwem

Jak poinformowała w czwartek policja w Lublinie, 33-letni Jarosław K., podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się nielegalnym handlem paliwem, został aresztowany na trzy miesiące.

To 11. osoba, której postawiono zarzuty udziału w grupie zajmującej się odbarwianiem oleju opałowego i wprowadzaniem go poprzez legalne firmy do obrotu jako oleju napędowego.

Reklama

Śledztwo w tej sprawie prowadzi lubelska delegatura Prokuratury Krajowej wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym i Wywiadem Skarbowym Ministerstwa Finansów.

Jarosław K., prowadzący firmę transportową pod Szczecinem, według śledczych, organizował transport zakupionego oleju opałowego do odbarwiania, a potem do odbiorców na terenie kraju.

Dobrowolnie do lubelskiej prokuratury zgłosił się natomiast podejrzany o udział w gangu 32-letni Marcin R., mieszkaniec Śląska.

- Przed prokuratorem złożył wyjaśnienia i przyznał się do winy. Zajmował się m.in. organizowaniem kupna oleju opałowego i sprzedaży paliwa - powiedział rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Janusz Wójtowicz.

Prokurator zastosował wobec Marcina R. poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

W ubiegłym tygodniu policjanci zatrzymali jednocześnie w Częstochowie, Lublinie i Wrocławiu 11 osób podejrzanych o udział w grupie, w tym przywódcę gangu 37-letniego Piotra U. Dwie z zatrzymanych osób zostały tymczasowo aresztowane, wobec siedmiu zastosowano poręczenia majątkowe, dwie po przesłuchaniu zostały zwolnione.

Ponadto funkcjonariusze zlikwidowali nielegalną rozlewnię paliw na terenie woj. dolnośląskiego. Znaleziono tam około 100 tys. litrów paliwa i środki chemiczne służące do jego odbarwiania. Oprócz tego policjanci zabezpieczyli ciężarową cysternę oraz pieniądze znalezione przy zatrzymanych - łącznie ponad 1 milion zł w gotówce.

Według ustaleń policji grupa działała co najmniej od początku roku na terenie czterech województw: śląskiego, dolnośląskiego, lubuskiego i lubelskiego. Istniał w niej ścisły podział ról. Część osób zajmowała się zamawianiem paliwa, część jego odbarwianiem, transportem, wyszukiwaniem rynków zbytu i sporządzaniem fikcyjnej dokumentacji.

Jak szacuje policja średnio w ciągu tygodnia odbarwiano około 150 tys. litrów oleju opałowego. -Straty z tytułu niezapłaconej akcyzy od tysiąca litrów paliwa sięgały 1 tys. złotych. Trwają szczegółowe obliczenia strat, jakie poniósł Skarb Państwa - dodał Wójtowicz.

Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy i przestępstwa skarbowe członkom gangu grozi kara do 10 lat więzienia.

Policja określa sprawę jako rozwojową i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje