ZOO z kwarantanną

Ogród zoologiczny im. Stefana Milera w Zamościu może stać się pierwszym w Polsce przygranicznym ośrodkiem kwarantannowania i przetrzymywania zwierząt nielegalnie wwiezionych do strefy Schengen.

Szansa otrzymania kwoty ponad 10 mln zł na modernizację ogrodu z Norweskiego Mechanizmu Finansowego jest bardzo realna. Pozyskane środki pozwolą na sfinansowanie - budowy pawilonu przeznaczonego dla wielkich drapieżników wraz z budową nowych wybiegów, budynku ambulatoryjno - weterynaryjnego, budynku kuchni dla zwierząt z zapleczem i Centrum Edukacyjno - Szkoleniowego (budynek wejścia głównego).

Reklama

Priorytet 2.7. Norweskiego Mechanizmu Finansowego "Wdrażanie przepisów z Schengen, wspieranie Narodowych Planów Działania z Schengen" zobowiązuje nasz kraj do stworzenia miejsc, gdzie mają być przetrzymywane zwierzęta pochodzące z przemytu. Póki co, w Polsce nie ma ani jednego takiego obiektu.

W wyniku głosowania Komitet Sterujący wskazał do dofinansowania m.in. projekt Miasta Zamość.

Wartość projektu to ponad 12 milionów złotych z czego 85% to środki zewnętrzne - objaśnia Karol Garbula, rzecznik prasowy prezydenta Zamościa. Realizacja nowego ośrodka dla potrzeb niezbędnej kwarantanny wymagałaby znacznie większych środków, w związku z czym rząd zdecydował o bardziej ekonomicznym rozwiązaniu, przystosowania zamojskiego ogrodu zoologicznego.

Wszystko wskazuje na to, że będą same korzyści - dla placówki, zwierząt i odwiedzających jedyny taki ogród na wschód od Wisły. Nowe obiekty posłużą celnikom do przeprowadzaniu procedur schengeńskich, a wszystkim innym pozwolą cieszyć się z komfortowych warunków, także dzikim kotom w nowych pawilonach.

Szansę na pieniądze są duże - 2 lipca Komitet Sterujący programu wskazał zamojski ogród, obok sześciu innych, jako kandydata do dofinansowania.

- Projekt przeszedł w Polsce ocenę formalną, teraz oceniany będzie przez zespół złożony z przedstawicieli krajów darczyńców, czyli stronę norweską - jest to ostatni etap oceny wniosku. Nie było takiej sytuacji, żeby inwestycja pozytywnie zatwierdzona w kraju nie otrzymała pieniędzy za granicą, ale my czekajmy na ostateczne rozstrzygnięcie - powiedział Karol Garbula.

Jeśli fundusze zostaną przyznane, przedsięwzięcie będzie zrealizowane do 2010 r. - Gotowa jest dokumentacja techniczna, mamy pozwolenie na budowę, możemy ruszać właściwie od zaraz - zapewnia rzecznik Garbula. Byłby to jednak dopiero pierwszy etap prac remontowych zamojskiego ogrodu zoologicznego. Koszt odnowienia całego ogrodu szacuje się na 40 mln zł.

Autor: Teresa Madej

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy