Gorzów czeka teraz już tylko na swoje 800-lecie

Gorzów Wielkopolski obchodzi 750-lecie Na poniedziałkowej uroczystej sesji rady miasta nie zabrakło życzeń szczęścia i dostatku dla Gorzowa i jego mieszkańców na dalsze 750 lat.

A miał kto składać te życzenia. Na sesję Rady Miasta przybyło kilkuset gości, w tym radni i prezydenci poprzednich kadencji, burmistrzowie i samorządowcy z lubuskich gmin. Byli też goście z miast partnerskich: z Sum na Ukrainie, Cava de' Tireni we Włoszech, Frankfurtu, Herfordu oraz przedstawiciel rządu Brandenburgii. Uroczysta sesja rady miasta była okazją nie tylko do przemówień, ale również w odznaczenia zasłużonych dla Gorzowa. Wśród 16 osób wyróżnionych honorową odznaką znalazła się również Christa Greuling, wiceprzewodnicząca BAG Landsberg/Warthe. Dawni mieszkańcy miasta już dzień wcześniej licznie - było ich prawie setka - przyjechali do Gorzowa biorąc udział w niedzielnym nabożeństwie ekumenicznym. Prowadzili je trzej biskupi: ordynariusz diecezji ks. bp. Adam Dyczkowski, prawosławny arcybiskup Jeremiasz i biskup Ryszard Bogusz, biskup ewangelicki. Na otwarciu mostu Staromiejskiego, jeśliby wierzyć policji, było aż 45 tys. gorzowian! Wystąpił zespół Voo Voo, potem Waglewski & Maleńczuk, ale i tak głównym punktem wieczoru był pokaz sztucznych ogni, jakich miasto nie widziało w swojej historii. Gdy z mostu do rzeki lunęła na kilka minut struga ognia rozjaśniając cała okolicę ludziom odjęło mowę.

Reklama

Po zabawie na bulwarach w poniedziałek już od rana rozpoczęły się już bardziej oficjalne uroczystości. Przed południem w Hotelu Mieszko spotkali się dawni i byli mieszkańcy miasta. O swoim spotkaniu z "heimatem", małą ojczyzną mówiła Christa Greuling, która wyznała, że przez całe dorosłe życie nie tęskniła za Landsbergiem z lat dziecięcych. O tym, jak silna jest tęsknota z krainą dzieciństwa może świadczyć przykład rodziny pani Christiane Reinecke. - Przyjechało nas tutaj do Gorzowa aż sześcioro rodzeństwa. Nie tylko z Niemiec, bo jest też siostra mieszkająca w Honolulu na Hawajach, albo w USA - mówi.

Temat ciągłości niemieckiej i polskiej historii miasta oraz pojednania i przyjaźni między Polakami i Niemcami był stale podkreślany podczas uroczystości. Ale była też mowa o powojennych dokonaniach, podkreślano wysiłek i rolę pionierów Gorzowa, w imieniu których pierwsze lata polskiego miasta przypomniał Piotr Łazowski. Podczas jubileuszowej sesji rada miasta nadała honorowe obywatelstwo trzem osobom: ostatniemu prezydentowi RP na Uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu, Edwardowi Dębickiemu i ks. Witoldowi Andrzejewskiemu. - Kiedyś tabor wędrował, ale dziś Romowie już przywiązują wagę do miejsca. A gdy je już wybiorą hołdują mu, chcą żeby było najpiękniejsze. Mój tabor zatrzymał się kiedyś w Gorzowie i tu pewnie skończy się mój żywot. Gorzów to moje miasto - powiedział Edward Dębicki, honorowy obywatel Gorzowa.

Wiadomość pochodzi ze strony oficjalnej Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje