Kolejki na granicach - zdążyć przed akcyzą

Trzy dni zostały importerom na sprowadzenie używanego samochodu z zagranicy. Od niedzieli wchodzi w życie wyższa akcyza na auta starsze niż dwa lata. Wysokość podatku zależy od wieku samochodu. Maksymalnie wzrośnie aż do 65 procent. Przez ostatnie tygodnie do kraju wjechało niemal tyle samo starych samochodów, co przez cały ubiegły rok. Na polsko-niemieckich przejściach granicznych panuje coraz większy tłok. Oficjalne komunikaty straży granicznej mówią, że w Świecku trzeba stać w kolejce około 10 godzin. Kierowcy natomiast skarżą się, że stoją od wczorajszego wieczora, czyli ponad 24 godziny.

Kierowcy stoją i oczywiście narzekają: a to na służby celne, które ich zdaniem pracują zbyt wolno, a to na rząd, który ich kosztem próbuje uzdrowić sytuację na polskim rynku motoryzacyjnym. Przejście w Świecku jest już praktycznie zakorkowane przez samochody z importu. Z drugiej strony granicy dochodzą niepokojące wieści - kolejka sięga już kilkunastu kilometrów.

Reklama

Po informacji o zaostrzeniu przepisów liczba wyjeżdżających z lawetami na zachód trochę się wprawdzie zmniejszyła, ale chętnych do wyjazdu po samochody jest ciągle sporo.

Jak obliczają importerzy, nawet po wprowadzeniu nowych przepisów i tak będzie im się opłacało sprowadzać samochody z zagranicy. To, czy celnicy zdążą przed niedzielą odprawić rzeszę kierowców czekających na granicy, zależy od tego, jak duża będzie ta rzesza. Według rzeczniczki Urzędu Celnego w Rzepinie, Marioli Karaśkiewicz każdy importer, który ustawi się w kolejce przed północą z soboty na niedzielę i zarejestruje w tzw. procedurze tranzytu, zostanie odprawiony po starych zasadach i to niezależnie od tego, czy przekroczy granicę w sobotę, w niedzielę czy w poniedziałek.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje