Lubuskie: Ostrzelano autokar z dziećmi

Policja poszukuje sprawcy, który w piątek popołudniu w Nowogrodzie Bobrzańskim ostrzelał – najprawdopodobniej z wiatrówki - autobusu z dziećmi. Na szczęście nikt nie ucierpiał. O sprawie czytamy w lubuskich mediach.

"Huk był tak wielki, że kierowca przez moment nie wiedział, co się stało" - relacjonował jeden ze świadków. Dzieci od razu upadły na podłogę.

Reklama

Policja dokonała oględzin autokaru, wynika z nich, że w kierunku pojazdu oddano jeden strzał, prawdopodobnie z wiatrówki.

"To coś strasznego, kula, która przebiła szybę, była na wysokości głowy dziecka - powiedział "Gazecie Lubuskiej" Marek Ziółkowski właściciel firmy Watah, do której należał autokar przewożący dzieci.

Funkcjonariusze wszczęli dochodzenie w sprawie narażania dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia bądź życia oraz uszkodzenia samochodu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje