Służby monitorują sytuację za niemiecką granica

Służby wojewody lubuskiego monitorują sytuację za niemiecką granica. Chodzi o wirus ptasiej grypy H5N8 wykryty w hodowli indyków w Niemczech, około 30 kilometrów od polskiej granicy.

Zdarzenie spowodowało konieczność zabicia około 30 tys. sztuk zwierząt w Niemczech.

Jak mówi wojewoda lubuski Jerzy Ostrouch, służby w jego regionie są w gotowości. Na razie podjęto "działania standardowe" - dokonano przeglądu procedur i podjęto stosowne przygotowania.

Na razie wojewoda czeka na informacje z Niemiec i zapowiada, że działalność naszych służb będzie odwzorowaniem tego, co robią zachodni sąsiedzi.

Wszyscy powiatowi lekarze weterynarii z lubuskiego zostali uprzedzeni o zagrożeniu i mają w sposób szczególny monitorować sytuację na podległym sobie terenie. W Lubuskiem jest ponad 170 ferm drobiu.

Wirus nie jest groźny dla człowieka, jedynie dla zwierząt.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje