63. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz

Uroczystości 63. rocznicy wyzwolenia niemieckiego KL Auschwitz odbyły się w niedzielę na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

Hasło tegorocznej rocznicy - "Utracone rodziny" - wybrano ze względu na dwie historyczne rocznice, które przypadają w 2008 roku. 65 lat temu w Auschwitz II - Birkenau Niemcy utworzyli dwa tzw. obozy rodzinne - najpierw dla Sinti i Roma, a następnie dla żydowskich rodzin przywiezionych z getta w Theresienstadt (Terezin, nieopodal Pragi). Uroczystościom patronował prezydent Lech Kaczyński z małżonką.

Reklama

Główne uroczystości odbyły się w budynku Sauny w byłym Auschwitz II-Birkenau, gdzie Niemcy przeprowadzali procedurę przyjęcia deportowanych do obozu. Minister w Kancelarii Prezydenta Ewa Junczyk-Ziomecka, mówiąc o bohaterach, którzy nieśli pomoc innym podczas wojny, podkreśliła, że świat jest winny pamięć tym wszystkim, którzy przeciwstawiali się i przeciwstawiają zabijaniu niewinnych.

- Niech pamięć służy nam i następnym pokoleniom jak tarcza, która będzie nas chronić przed złością, nienawiścią, agresją, rasizmem i antysemityzmem - mówiła. Minister podczas uroczystości, w której uczestniczyło ponad 50 byłych więźniów, przypomniała, że w Auschwitz brutalnie rozdzielano rodziców i dzieci.

- W tym roku przypada 65. rocznica przywiezienia do obozu pierwszych rodzin romskich i żydowskich z getta w Terezinie - mówiła. Przypomniała o losie polskich rodzin: z Zamojszczyzny, deportowanych w 1942 roku, i powstańczej Warszawy. Apelowała, by nie zapominać o polskich rodzinach, którzy ratowali Żydów, czasem całe rodziny. - Pamiętajmy o bohaterskich postawach Ulmów, Kowalskich, Kosielskich i wielu innych, którzy zostali zamordowani przez nazistów za ukrywanie współrodaków Żydów - powiedziała.

Ambasador Izraela David Peleg przypomniał, że w Auschwitz ginęły całe żydowskie rodziny. - Niekiedy ocalała z nich tylko jedna osoba. I dzięki temu życie żydowskie mogło trwać dalej. Tu w Saunie widzimy wiele fotografii żydowskich rodzin z Będzina, z Zagłębia, które jeszcze bardziej uzmysławiają nam tę ogromną stratę. Zaledwie trzy lata dzieli koniec II wojny światowej od powstania państwa Izrael. I właśnie tu szczególnie czujemy, że istnienie silnego i niepodległego państwa Izrael jest gwarancją, iż zagłada się nie powtórzy - podkreślił.

Jak powiedział ambasador Federacji Rosyjskiej Władimir Grinin, "wśród zjawisk zagrażających współczesności, jak terroryzm, rasowa i religijna nietolerancja, nacjonalizm, ksenofobia, antysemityzm, wspólny jest ekstremizm idei i działań oraz lekceważenie ludzkiego życia. Dla własnej obrony ludzkość nie może zostać obojętna wobec niniejszych groźnych zjawisk" - powiedział.

Przed południem byli więźniowie, pracownicy muzeum Auschwitz i przedstawiciele władz Oświęcimia oddali hołd ofiarom Auschwitz, a także upamiętnili wyzwolicieli obozu - żołnierzy Armii Czerwonej z 100. Lwowskiej Dywizji Piechoty 60. Armii I Frontu Ukraińskiego, dowodzonej przez generała majora Fiodora Krasawina. W walkach o wyzwolenie Auschwitz I, Auschwitz II - Birkenau, Monowitz oraz miasta Oświęcimia zginęło 231 żołnierzy radzieckich.

Była więźniarka Krystyna Kobylańska wspominała swoje losy w Auschwitz, gdzie trafiła jako dziecko, razem z bratem. Mówiła m. in.: "Nadeszło Boże Narodzenie. Nasza ostatnia rodzinna wigilia przy drutach. +Kochany syneczku - mówiła mama do mojego brata Antoniego - z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę ci wszystkiego najlepszego.

Oby już wreszcie doszedł do skutku wyczekiwany przez nas transport, w którym moglibyśmy być razem.+ Rzeczywistość okazała się inna. Podczas długiego apelu stałam z moją siostrą Anną koło mamy. Tupałyśmy skostniałymi z zimna nogami. Pamiętam szczęście bycia razem i trzymania ręki mamy. Niemiec w mundurze przeszedł między rzędami.

Nawiązał z mamą rozmowę w języku niemieckim i nagle uderzył ją mocno. Pamiętam chwilę profanacji twarzy mamy. Pochyliła się nad nami, zrobiła krzyżyk na czole, uśmiechnęła się i pożegnała słowami: +Moje dzieci, zobaczymy się później+" - opowiadała. Rodzeństwo nie zobaczyło już matki. Zmarła później w Ravensbrueck.

W intencji ofiar KL Auschwitz oraz o błogosławieństwo dla żyjących byłych więźniów obozu modlili się wierni podczas mszy odprawionej w oświęcimskim kościele Miłosierdzia Bożego. Na zakończenie uroczystości zapalono znicze pod pomnikiem ofiar obozu.

Obóz Auschwitz powstał w 1940 roku. KL Auschwitz II-Birkenau, powstał dwa lata później. Stał się przede wszystkim miejscem masowej zagłady Żydów. W ramach kompleksu Auschwitz funkcjonowała także sieć podobozów. W kompleksie Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców radzieckich i przedstawicieli innych narodów. W uroczystościach uczestniczyło kilkudziesięciu byłych więźniów.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje