Dramat rodziny z Krakowa

Kobieta z dwójką dzieci wyrzucona z mieszkania. Pani Grażyna i jej dwie córki zostały sprzedane razem z mieszkaniem firmie zajmującej się udzielaniem kredytów pod zastaw. Teraz rodzina nie może wejść do domu, w którym mieszkała od ponad 20 lat.

Mieszkanie na jednym z nowohuckich osiedli sprzedała matka pani Grażyny. Nowy właściciel kazał podpisać kobiecie zgodę na eksmisję.

Reklama

Gdy się nie zgodziła, zaczął grozić jej zniszczeniem mieszkania i wprowadził współlokatora. To jednak także nie odstraszyło lokatorki.

W piątek w południe kilku mężczyzn weszło pod nieobecność lokatorów do domu - wymieniono zamki i wymontowano okna. Kobieta została na ulicy bez ciepłych ubrań, a jej córki tylko z plecakami ze szkoły.

Policja nie mogła interweniować. Nowy właściciel przedstawił bowiem akt notarialny, z którego wynika, że kupił mieszkanie od matki pani Grażyny.

Funkcjonariusze, którzy zostali wezwani, jedynie poinformowali kobietę, że może złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Pani Grażyna ma prawo do posiadania mieszkania. Nowy właściciel może ją tylko eksmitować na drodze prawnej. Zdaniem adwokatów, jego postępowanie jest uporczywym nękaniem.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje