Dziecko nadal w ciężkim stanie. Lekarze nie wykluczają choroby genetycznej

Stan trzymiesięcznego niemowlaka, który w niedzielę trafił do krakowskiego szpitala, nadal jest poważny.

Dziecko zostało przetransportowane do szpitala pediatrycznego w krakowskim Prokocimiu z ciężkimi obrażeniami; przede wszystkim głowy.

Reklama

Jak mówi Magdalena Oberc, rzeczniczka Szpitala Dziecięcego w Krakowie, do obrażeń dziecka mogło dojść na skutek działania osób trzecich.

Prokuratura sprawdza tymczasem kilka wersji wydarzeń. Brana jest pod uwagę również hipoteza o chorobie dziecka, która objawiać ma się widocznymi krwiakami.

Taką diagnozę postawiono wobec niewiele starszego braciszka chłopca, który kilka miesięcy temu trafił do szpitala z podobnymi obrażeniami. Wtedy także powstało podejrzenie, że dziecko mogło zostać pobite. Badania biegłych wskazały jednak na chorobę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje