Emaus i Siuda Baba czyli hej tradycja, tradycja...

Tradycyjny odpust Emaus na krakowskim Salwatorze oraz harce Siudej Baby w Wieliczce - to zwyczaje kultywowane w poniedziałek wielkanocny w Małopolsce.

Tradycyjny odpust na Salwatorze przy klasztorze sióstr norbertanek i kościele pw. Najświętszego Salwatora, tzw. Emaus przyciąga w poniedziałek wielkanocny tłumy zwiedzających. Na straganach sprzedawcy wykładają plastikowe zabawki, tombakową biżuterię i kolorowe cukierki. U sprzedawców coraz rzadziej można jednak spotkać pamiątki tradycyjne dla tego odpustu - kiwające się na sprężynach figurki Żydów.

Reklama

Atrakcja dla krakowian i turystów

W tym roku jednak turyści i mieszkańcy Krakowa będą mogli odwiedzić nie tylko współczesny Emaus, ale zobaczyć jak wyglądał on przed laty. W Domu Zwierzynieckim - który jest oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa - odbędzie się impreza "Wielkanoc w Muzeum. Emaus Zwierzyniecki 2011".

Przybyli do obiektu położonego kilka minut drogi pieszo od kościoła św. Salwatora będą mieli możliwość poznania dawnych tradycji i zwyczajów emausowych. Dzieci będą mogły zobaczyć jak niegdyś powstawały zabawki drewniane, zaś dorośli przygotować zabawkę z gliny lub masy solnej.

Nazwa odpustu od miasta Emaus

Odpust przy kościele św. Salwatora wziął swoją nazwę od miasta Emaus, do którego Chrystus udał się po swoim zmartwychwstaniu. Według Ewangelii św. Łukasza, po drodze spotkał swoich uczniów. Zwyczaj wychodzenia do kościołów poza miastem był bardzo rozpowszechniony w Europie, zwłaszcza w XVI-XVII w. Zwyczaj ten przetrwał rozbiory tylko w Krakowie. Na to "ludowe święto" chodzili w XIX w. wszyscy mieszkańcy miasta: najbiedniejsi i bogaci. Tradycja przetrwała do dziś.

A w Wieliczce Siuda Baba...

Według podań Siuda Baba była kapłanką słowiańskiej bogini Ledy. Przez cały rok pilnowała świętego ognia i źródełka na wzgórzu w Lednicy Górnej koło Wieliczki. Tylko raz, w poniedziałek wielkanocny, mogła znaleźć następczynię. Czyhała wtedy na dziewicę, która nie mogła się wykupić i zostawała Siudą Babą na następny rok. W zaganianiu ofiar pomagał jej Cygan z batem. Obrzęd dotrwał do czasów chrześcijańskich.

Z batem i różańcem w ręku

Obecnie Siuda Baba to przebrany za kobietę i usmolony sadzami mężczyzna z batem i różańcem z ziemniaków, który tradycyjnie w Wieliczce zaczepia wychodzących z kościoła w drugi dzień świąt wielkanocnych ludzi i oczekuje datków. Orszak Siudej Baby odwiedza także domy w Lednicy Górnej, skąd wywodzi się ten zwyczaj.

Możesz spotkać ją w tłumie

W ostatnich latach Siuda Baba cieszy się coraz większym zainteresowaniem i na spotkanie z nią przyjeżdżają turyści z odległego o 15 km Krakowa. Zazwyczaj w tłumie przechadza się kilka Siudych Bab.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje