Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury

Sobota, 28 listopada 2009 (09:40)

W Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP) w Krakowie będzie się kształcić 301 kandydatów na prokuratorów i sędziów. Uroczysta inauguracja jej działalności odbędzie się w poniedziałek.

Zdjęcie

W Krakowie będzie się kształcić 301 kandydatów na prokuratorów i sędziów /RMF
W Krakowie będzie się kształcić 301 kandydatów na prokuratorów i sędziów
/RMF
Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury jest wzorowana na podobnych placówkach w Europie. Zastąpi działające dotychczas Krajowe Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury.

Szkoła będzie przygotowywała kadry dla wymiaru sprawiedliwości zgodnie z nowym modelem kształcenia, który przewiduje roczną aplikację ogólną, a później aplikacje specjalistyczne: sędziowską i prokuratorską. Ma także organizować szkolenia zawodowe, konferencje i sympozja.

Reklama

Absolwenci prawa, którzy dostali się do KSSiP po zdaniu dwustopniowego egzaminu, przez rok odbywać będą aplikację ogólną wspólną dla sędziów i prokuratorów. Będzie to przygotowanie do zajmowania stanowisk referendarza sądowego, asystenta sędziego (zastąpią one dotychczasową instytucję asesora sądowego) lub prokuratora.

- Moim zdaniem pomysł, by przez rok kandydaci na prokuratorów i sędziów szkolili się razem jest bardzo dobry. Prawnik musi być szeroko wykształcony, później jego wiedza będzie się zawężać i pogłębiać. Szkoła ma pokazać aplikantom stosowanie prawa, które poznali podczas studiów. Tutaj będą mieli styczność z realnymi sprawami - powiedziała dyrektor KSSiP prof. Maria Szewczyk.

Aplikacja sędziowska potrwa w sumie 4,5 roku, z czego 2,5 roku to zajęcia w Krajowej Szkole i praktyki, po których zakończeniu aplikant będzie zdawał egzamin sędziowski. Pozostały okres to staż na stanowisku referendarza sądowego lub asystenta sędziego. Aplikacja prokuratorska ma trwać 2,5 roku, składać się z zajęć w Szkole i praktyk i także kończyć się egzaminem. Merytoryczny nadzór nad aplikacjami obejmie minister sprawiedliwości. Wcześniej kandydaci na sędziów i prokuratorów odbywali aplikacje przy sądach i prokuraturach apelacyjnych, a ich poziom był różny.

- KSSiP to przełom w systemie dochodzenia do zawodu sędziego i prokuratora. Słuchacze szkoły uczyć się będą na pięciodniowych zjazdach, a resztę dni w miesiącu poświęcą na praktykę w macierzystych sądach i prokuratorach pod nadzorem swoich patronów - powiedział sędzia Waldemar Żurek.

- Pierwszy rok będzie rokiem próbnym. Chciałabym dowiedzieć się od słuchaczy, czego im najbardziej brakuje po studiach uniwersyteckich, by ich wiedza była komplementarna. To ma być kontynuacja, następny stopień kształcenia - powiedziała prof. Maria Szewczyk.

Dodała, że szkoła ma przygotowywać młodych ludzi do zawodu sędziego i prokuratora, tak by cieszyli się oni autorytetem, darzeni byli zaufaniem i szacunkiem. - Sędzia, prokurator to ma być dobrze wykształcony - nie tylko prawniczo - człowiek. Człowiek prawy, budzący zaufanie wśród ludzi, bo inaczej wymiar sprawiedliwości nie będzie szanowany - mówiła prof. Szewczyk.

Wykładowcami KSSiP będą najlepsi sędziowie i prokuratorzy, a także profesorowie, którzy prowadzić będą zajęcia o tematyce nie poruszanej szerzej podczas studiów prawniczych.

Przewodniczącym Rady Programowej KSSiP jest dziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL ks. prof. Antoni Dębiński.

Aplikanci otrzymywać będą stypendia, bo poza pracą naukowo-dydaktyczną nie mogą pracować zawodowo. Ma to ich zmobilizować do nauki. W przypadku, gdyby nie podjęli pracy w zawodzie sędziego lub prokuratora, będą musieli zwrócić stypendium.

Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury mieści się w Krakowie w nowo wybudowanym kompleksie, w którym znajdzie się także Sąd Apelacyjny.

Szkoła ma do dyspozycji 3,3 tys. m kw. powierzchni z 19 salami dydaktycznymi, w tym m.in. aulę na 200 miejsc, pokój przesłuchań i salę rozpraw. W bibliotece KSSiP gromadzone będą najważniejsze publikacje z dziedziny prawa. Do dyspozycji aplikantów jest także hotel ze 150 miejscami.

Pierwszy zjazd aplikantów rozpocznie się 1 grudnia.

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE

INTERIA.PL/PAP