Kraków dobry na życie

Ciekawy turystycznie, atrakcyjny zawodowo, wciągający życiowo - Kraków jest miastem, w którym chce mieszkać, pracować i inwestować coraz więcej osób.

Jeśli mieszkać, to tylko w Krakowie - tak można podsumować najnowsze badania TNS OBOP przeprowadzone na zlecenie Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Reklama

Największa liczba ankietowanych wskazała na nasze miasto. Ankieta, przeprowadzona wśród około pięciu tysięcy Polaków oraz zagranicznych turystów, jest częścią nowatorskiego projektu dotyczącego wizerunku Gdańska.

Zdaniem Polaków najważniejsza jest atrakcyjność turystyczna Krakowa.

Podczas gdy aż 78 proc. pytanych preferuje pod tym względem Kraków, tylko 32 proc. przyznaje pierwszeństwo Warszawie, a 35 proc. wybiera Gdańsk (wynik bierze się stąd, że respondenci mogli wskazać więcej niż jedno miasto).

Palma pierwszeństwa

Aktor Krzysztof Globisz pochodzi ze Śląska. Jest związany z Krakowem od ponad 30 lat.

- Nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej - mówi. Nie potrafi jednak odpowiedzieć dlaczego: - Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

Po czym dodaje: - Jestem związany z Krakowem przede wszystkim poprzez zawód i zainteresowania. Przyjechałem tu na studia i zostałem.

Po studiach mieszkałem rok we Wrocławiu. Podobało mi się tam, ale z Krakowa dostałem o wiele ciekawszą propozycję. Od tamtej pory, mimo licznych propozycji jakie otrzymywałem, nie myślałem, żeby się stąd wyprowadzić.

Żadnych wstrząsów

Od kilku lat Kraków jest jednym z niewielu, oprócz Warszawy, miast, do których więcej osób się przeprowadza niż się z niech wyprowadza.

- To miasto nigdy nie doznało wstrząsu demograficznego - mówi dr hab. Jolanta Kurkiewicz, kierownik zakładu demografii Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

- Jeszcze tylko w Poznaniu można wskazać rodziny, które związane są z miastem od wielu pokoleń. W Krakowie często ludzie mieszkają w tym samym mieszkaniu, co ich pradziadowie. Ten spokojny rozwój zaowocował dobrze postrzeganą stabilnością.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że liczba osób przeprowadzających się do Krakowa rośnie z roku na rok. W 1999 roku łącznie meldunek na krakowski zmieniło 5535 osób, w 2002 roku 6597, natomiast w 2006, ostatnim jaki obejmują statystyki, aż 7080 osób.

Jeszcze tu wrócę

Najwięcej mieszkańców przybywa nam z terenu województwa małopolskiego (w 2006 roku 2987) oraz podkarpackiego (1020 w samym 2006, we wcześniejszych latach liczba ta wahała się między 772 a 1027). Jest i druga strona medalu.

Wbrew powszechnie krążącej opinii to nie Warszawa zabiera nam największą liczbę mieszkańców, tylko podkrakowskie gminy. W samym 2006 roku na teren Małopolski wyprowadziły się z Krakowa aż 4564 osoby.

Wiele osób urodzonych i wychowanych w Krakowie wyjechało jednak z miasta, najczęściej do Warszawy, żeby tam robić karierę.

- Na razie nie myślę o powrocie, zajmuję się pracą. Ale jestem związany z Krakowem, zawsze czułem się i będę czuł krakowianinem. Przyjeżdżam zresztą pod Wawel co najmniej raz w miesiącu, tu mam rodzinę, mieszkanie, tu najprawdopodobniej będę chciał kiedyś mieszkać - mówi Leszek Olszański, dziennikarz portalu gazeta.pl.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje