​Kraków: Jan Tajster kontratakuje. Oskarżył prokuratora o przestępstwo

W Krakowie odbyła się kolejna rozprawa w jednym z 13 procesów przeciwko Janowi Tajsterowi, który został odwołany ze stanowiska Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu po fali krytyki mieszkańców i prasy.

Podczas rozprawy Jan Tajster zaatakował prokuratora Wojciecha Nowaka, któremu zarzucił, że we wniosku o zawieszenie go w obowiązkach szefa ZIKiT-u poświadczył nieprawdę.

Reklama

Prokurator argumentował, że podwładni Tajstera zeznają w procesach przeciwko niemu. Tajster stwierdził, że ludzie wymienieni we wniosku już w ZIKiT nie pracują. "Proszę o podjęcie działań w związku z podejrzeniem popełnienia przez prokuratora przestępstwa" - zwrócił się do sądu Tajster.

Jak sprawdziła "Gazeta Krakowska", kilku świadków w tych procesach faktycznie odeszło z ZIKiT-u, ale inni nadal tam pracują.

Tajster stawił się w sądzie na rozprawie, w której jest oskarżony o poświadczenie nieprawdy. Rzecz dotyczy organizacji ruchu podczas pielgrzymki Benedykta XVI w 2006 roku. Kierowany przez Tajstera ówczesny zarząd dróg zapłacił za to Zakładowi Zabezpieczenia Ruchu Drogowego 810 tys. złotych. Tymczasem według prokuratury, przetarg w tej sprawie był fikcją, a koszty zostały zawyżone o ponad 300 tys. złotych. Potwierdziły to środowe zeznania świadka, któremu Tajster próbował przerywać.

Dowiedz się więcej na temat: Jan Tajster

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje