Kraków planuje budowę metra

Do najnowszej wersji projektu studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa wpisane zostało metro, choć wcześniej władze miasta negowały pomysł budowy podziemnych tras.

Prof. Jan Maciej Chmielewski, autor studium, tłumaczy, że do budowy metra przekonały go analizy przeprowadzone na zlecenie Urzędu Miasta.

Reklama

- To byłoby w zasadzie premetro, czyli szybki tramwaj przebiegający w centrum miasta pod ziemią. Powinny powstać dwa tunele pod Śródmieściem: jeden na linii wschód-zachód, drugi północ-południe - mówi prof. Chmielewski.

Jeden tunel - budowany w pierwszej kolejności - przebiegałby od ulicy Wielickiej do Doktora Twardego, drugi od ronda Mogilskiego do placu Inwalidów.

Powstanie tunelu pomiędzy placem Inwalidów a rondem Mogilskim spowodowałoby w przyszłości zniknięcie linii szybkiego tramwaju z ulicy Lubicz, Basztowej oraz likwidację torowiska na ul. Karmelickiej.

Prof. Chmielewski jest przeciwny budowie tradycyjnego metra. Jego zdaniem to zbyt droga inwestycja jak na Kraków: powstanie jednego kilometra kosztuje ok. 300 mln zł. Wysokie są również koszty eksploatacji. Przejazd jednego pasażera w Warszawie szacowany jest na 10 zł.

Jednocześnie prof. Chmielewski zauważa w studium, że w Krakowie problemem jest mała prędkość tramwajów: jeżdżą 14,5 km na godz. (w Warszawie - 18,5 km na godz. - przyp. red.). W dodatku coraz wolniej: w stosunku do 2006 r. nastąpił spadek prędkości o 300 m na godz. Przyczyną spowolnienia jest zatłoczenie ulic i źle działające programy sygnalizacji świetlnej. "Zielone" dla autobusów i tramwajów trwa często krócej niż dla pozostałych pojazdów.

Prof. Chmielewski proponuje stworzenie trzech tras linii premetra, które pod Śródmieściem schowane byłyby po ziemią, a poza centrum biegłyby na wydzielonych z jezdni torowiskach:

1. Igołomska, Ptaszyckiego, al. Jana Pawła II, Mogilska, rondo Mogilskie, Lubicz, Basztowa, Karmelicka, Królewska, Podchorążych, Bronowicka do planowanego przystanku kolejowego Bronowice, z rozgałęzieniem na odcinku wschodnim przez ul. Meissnera i Dobrego Pasterza do Mistrzejowic.

2. Od stacji kolejowej Batowice przez ul. Piasta Kołodzieja, Wiślicką, Stella-Sawickiego, al. Pokoju, Grzegórzecką, Dietla, Monte Cassino, Kapelanka, Brożka, Zakopiańską do centrum Solvay-Zakopianka, z rozgałęzieniem na północy do Wzgórz Krzesławickich, przez ul. Kocmyrzowską, Bieńczycką oraz na południu do Kampusu III UJ i Kobierzyna przez ul. Grota Roweckiego, Bobrzyńskiego, Bunscha. Na odcinku śródmiejskim dla tej trasy nie trzeba planować tunelu ponieważ istnieje wydzielone z jezdni torowisko w ul. Dietla.

3. Z Kurdwanowa przez ulice: Witosa, Nowosądecką, Wielicką, Dworzec Kraków-Płaszów, Kuklińskiego, Klimeckiego, most Kotlarski, Kotlarska, al. Powstania Warszawskiego, rondo Mogilskie, Lubomirskiego, Dworzec Kraków Główny, Pawią, dr. Twardego, do osiedla Azory (ewentualnie do Zielonek), rozgałęzioną na odcinku południowym do Bieżanowa, przez ul. Teligi, Ćwiklińskiej oraz na odcinku północnym do Górki Narodowej, wzdłuż planowanej Trasy Galicyjskiej.

Studium ma zostać uchwalone przez przyszłą Radę Miasta, która zostanie wybrana pod koniec tego roku. - Nie wiadomo jednak, czy studium zostanie uchwalone, ponieważ radni mogą ten dokument wyrzucić do kosza albo gruntownie go pozmieniać, wprowadzając swoje nowe pomysły, a wyrzucając stare - mówi radny PiS Jakub Bator. Jego zdaniem budowa metra i utrzymanie tej koncepcji w studium jest na razie palcem na wodzie pisane.

Agnieszka Maj

agnieszka.maj@dziennik.krakow.pl

Żeby dotarli do szkoły

Zamiast dworca PKS centrum handlowe

Do transformatora nie wpuszczę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje