Kraków stawia na segregację śmieci

Czwartek, 14 marca 2013 (14:46)

Władze Krakowa, gdzie w środę uchwalono nowe stawki za obiór śmieci, rozpoczynają akcję informacyjną skierowaną do mieszkańców o nowym systemie gospodarowania odpadami komunalnymi. Jednym z jego głównych celów jest skłonienie krakowian do segregowania śmieci

Zgodnie z przyjętymi przez radę miasta stawkami, mieszkańcy budynków wielorodzinnych w Krakowie za odbiór posegregowanych odpadów zapłacą średnio 12 zł od osoby miesięcznie. Dla tych, którzy śmieci nie będą segregować, stawki będą o 50 proc. wyższe.

W zabudowie jednorodzinnej stawka dla gospodarstwa domowego jednoosobowego za odbiór odpadów segregowanych wyniesie miesięcznie 32, 50 zł, dla gospodarstwa dwuosobowego 44,50 zł, a dla czteroosobowego 62,50 zł. Opłaty za odbiór śmieci nieposegregowanych wyniosą odpowiednio: 48,50 zł, 65 zł i 92,50 zł. Nowe stawki zaczną obowiązywać od 1 lipca.

Reklama

Jak poinformował w czwartek dziennikarzy zastępca prezydenta Krakowa Tadeusz Trzmiel, wszystkie informacje o nowym systemie gospodarowania odpadami komunalnymi, stawkach za odbiór śmieci oraz zasadach ich odbioru znalazły się na specjalnej stronie internetowej www.nowezasady.pl oraz na bezpłatnej infolinii 800-112-211. Kampania informacyjna będzie prowadzona też w lokalnym radiu i telewizji oraz komunikacji miejskiej.

Od kwietnia w mieście powstaną specjalne punkty konsultacyjne a do skrzynek pocztowych trafią broszury informacyjne.

Na stronie internetowej i w wielu punktach w Krakowie (siedzibach urzędu miasta, siedzibach rad dzielnic, w punktach informacyjnych Ekocentrum, siedzibie MPO zostaną udostępnione konieczne do wypełnienia deklaracje.

Deklaracja dostępna będzie również w formie pdf na stronie www.mpo.krakow.pl/nowezasady oraz www.nowezasady.pl w wersji umożliwiającej wypełnienie jej on line.

- To czego oczekujemy po nowym systemie, to to, że dzięki niemu Kraków będzie czysty, że systemem będzie objęty cały teren miasta i że mieszkańcy będą prowadzić segregację śmieci, ponieważ będzie to dla nich bardziej opłacalne - ocenił Trzmiel.

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE