Lekcja Śpiewania. Przeboje Opolskiego Festiwalu - w niedzielę w Krakowie

Lekcja Śpiewania. Przeboje Opolskiego Festiwalu - to nazwa koncertu, który w niedzielę odbędzie się na Rynku Głównym w Krakowie. Jego celem jest uczczenie 50-lecia Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Jubileuszowa impreza potrwa od 14 do 16 czerwca.

Podczas wieczoru w Krakowie publiczność usłyszy piosenki nagrodzone na opolskim festiwalu, m.in. "Takie ładne oczy", "Kolorowe jarmarki", "Jadą wozy kolorowe", "O mnie się nie martw". Utwory wykonają studenci krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej pod kierownictwem dyrektor kabaretu Loch Camelot Ewy Korneckiej. Jak zapowiedział na wtorkowej konferencji prasowej w Piwnicy pod Baranami inicjator niedzielnego wydarzenia i dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki Waldemar Domański, publiczność otrzyma własne śpiewniki i będzie mogła włączyć się do śpiewania.

Reklama

Specjalnie na Lekcję Śpiewania do Krakowa, kilkoma autobusami, przyjadą mieszkańcy oraz władze Opola. - Tak naprawdę początki opolskiego festiwalu są związane z Krakowem. To przecież stąd wywodzą się gwiazdy, które kilkadziesiąt lat temu debiutowały w Opolu, np. Ewa Demarczyk, Andrzej Sikorowski, zespół Maanam. Wśród pierwszych gwiazd opolskiego festiwalu byli artyści Piwnicy pod Baranami - powiedział Domański.

Niedzielny koncert ma też propagować polską piosenkę, która - jak zaznaczył Domański - przeżywa kryzys. - Zagraniczni turyści nie słyszą w Polsce naszych piosenek, a zagraniczne hity wypierające polski repertuar - mówił dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki.

- Kiedy my wyjeżdżamy do Francji, to myślimy o Edith Piaf. Niech turyści, którzy tu przyjeżdżają, myślą o Marku Grechucie, Maryli Rodowicz. U nas przecież szukają czegoś nowego, czegoś naszego - dodał.

Domański zaapelował do biznesmenów prowadzących interesy w centrach miast, aby w kawiarniach i restauracjach odtwarzali polskie melodie, a nie zagraniczne.

- Grajmy po polsku. Chcemy, aby "memy", czyli przypadkowo zasłyszane, a wpadające w ucho melodie, były polskie; by obcokrajowcy, po powrocie do swoich krajów, nucili pod nosem właśnie polskie "memy" - powiedział Domański.

Zdaniem dyrektora Biblioteki Polskiej Piosenki dobrym pomysłem na rozpowszechnianie rodzimych utworów byłoby organizowanie serii koncertów pod nazwą np. Śpiewające Rynki Krakowa. Przedsięwzięcie to, na wzór Nocy Muzeów, byłoby bezpłatne. - Chcemy przekonać władze miasta, aby wsparły tę inicjatywę i uwierzyły, że miałaby ona sens - powiedział Domański.

Innym sposobem na popularyzację polskich melodii może być utworzenie, przy Bibliotece Polskiej Piosenki, grupy o nazwie Krakowska Akademia Piosenki. Grupa - jak mówił Domański - skupiałaby wybitnych krakowskich wykładowców. Organizacja mogłaby ubiegać się o dotacje samorządowe, państwowe lub unijne oraz realizować projekty muzyczne i edukacyjne. Grupa promowałaby lokalne talenty muzyczne, a także tworzyła miejsce wymiany tekstów, nut, kojarzenia artystów z kompozytorami.

- Być może uda nam się wprowadzić więcej polskich pierwiastków do światowej kultury. Portugalia dała ludzkości fado, które w 2011 r. zostało wpisane na Listę Arcydzieł Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Ten zaledwie 10-milionowy kraj zdołał zainfekować swoją muzyką nawet tradycyjnych Japończyków - zauważył Domański.

Organizatorem Lekcji Śpiewania. Przeboje Opolskiego Festiwalu jest Biblioteka Polskiej Piosenki i Muzeum Polskiej Piosenki z Opola.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje