Nie daj się nabrać na "wirtualny pensjonat"

Co najmniej kilkanaście osób, które chciały spędzić sylwestra pod Tatrami, wykupiło noclegi w nieistniejących hotelach. Policjanci apelują o rozwagę i przypominają, że w okresie świątecznym liczba oszustw na tzw. wirtualne pensjonaty wzrasta.

- Co roku w okresie świątecznym i przed sylwestrem mamy więcej tego typu zgłoszeń. Oszuści próbują wykorzystać fakt, że wiele osób szuka w internecie atrakcyjnych ofert noclegów w miejscowościach turystycznych. Możemy jedynie apelować o rozsądek i bardzo dokładne sprawdzanie tego typu ofert - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Na to warto zwrócić uwagę

Reklama

Jak dodał, należy przede wszystkim sprawdzić, czy hotel i pensjonat w rzeczywistości istnieją.

- Jeśli jest podany jedynie telefon komórkowy, sprawdźmy, czy istnieje też jakiś numer stacjonarny i zadzwońmy na niego. Zawsze też zachowujmy całą dokumentację związaną z transakcją. Przelewy, e-maile, które wysyłaliśmy do osoby oferującej nocleg, i te, które od niej dostaliśmy. To wszystko może pomóc w ustaleniu sprawcy oszustwa - dodał rzecznik.

Zaznaczył, że wątpliwości powinna wzbudzać m.in. "wyjątkowo atrakcyjna cena" czy brak w ogłoszeniu numeru telefonu.

Pensjonat, który nie istnieje

Przed tegorocznym sylwestrem zakopiańska policja otrzymała już dziesięć zgłoszeń dotyczących oszustwa. Turyści wpłacili zaliczki za pobyt w różnych obiektach w Zakopanem, a po przyjeździe pod wskazany adres dowiadywali się, że hotel lub pensjonat w ogóle nie istnieje.

Policjanci ustalili kilka adresów internetowych, poprzez które oferowane są noclegi w nieistniejących obiektach - m.in. to strony golden-palace.pl i apartamentyubacy.pl/8.html. Funkcjonariusze spodziewają się, że wiele tego typu oszustw zostanie zgłoszonych już po Nowym Roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy