Nowy Targ: Ratownik na dyżurze miał zawał

Do Centrum Kardiologii Inwazyjnej w Nowym Targu trafił ratownik, który podczas dyżuru doznał zawału serca. Jego stan jest stabilny - zapewniają lekarze.

Mężczyzna źle się poczuł w pracy. Został poddany dokładnym badaniom. - Wykonaliśmy pacjentowi koronarografię i wdrożyliśmy dalsze leczenie. U chorego stwierdziliśmy zawał serca. Teraz czuje się dobrze i jego stan jest stabilny. Wkrótce pacjent opuści szpital - mówi Artur Klecha ordynator z Centrum Kardiologii Inwazyjnej w Nowym Targu.

Reklama

- Poczułem się gorzej, nie spodziewałem się, że dostanę zawału. Pracuję w tym zawodzie od 20 lat. Jestem przyzwyczajony do nieprzewidywalnych sytuacji - dodaje ratownik.

- Praca ratownika jest pracą zmianową. Ratownicy medyczni pracują w dzień i w nocy stykając się przy tym z najcięższymi przypadkami. Osoby parające się tym zawodem, często pracują w trudnych warunkach, będąc narażonymi na silny stres. Zdarzają się takie sytuacje, że po wielu latach intensywnej pracy w ciężkich warunkach organizm niestety odmawia posłuszeństwa. Nasza praca to ciągła walka z czasem, walka o ludzkie życie - podkreśla Adrian Stanisz ze Społecznego Komitetu Ratowników Medycznych.



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy