Parafia św. Jana: Ksiądz zrzucił sutannę

Czwartek, 9 września 2010 (18:35)

Poruszenie w parafii św. Jana Nepomucena w Bochni (woj.małopolskie). W wakacje wymieniono tam wszystkich księży z wyjątkiem proboszcza. Jeden z nich całkowicie zrezygnował z kapłaństwa. - Młody ksiądz się zakochał - komentują między sobą parafianie.

Zdjęcie

/ fot. W. Pacewicz /Agencja SE/East News
/ fot. W. Pacewicz
/Agencja SE/East News
Przenoszenie, co kilka lat, księży do różnych parafii nie jest niczym nowym, ale z parafii św. Jana Nepomucena odeszli niemal jednocześnie wszyscy trzej wikariusze. Nie mogło to umknąć uwadze wiernych, a ponieważ tydzień temu okazało się, że jeden z księży całkowicie odchodzi z kapłaństwa, spekulacjom nie ma końca.

Plotek o związku 28-letniego księdza z absolwentką szkoły, w której przez dwa lata uczył religii, nikt nie ucina. Zresztą w stosunkowo niewielkiej społeczności "parafianie i tak wiedzą swoje". W rozmowach z Bochnianin.pl duchowni o sprawie mówią nieco enigmatycznie i w bardzo wyważony sposób - słusznie wychodząc z założenia, że należy uważać, by nie skrzywdzić ludzi, których ona bezpośrednio dotyczy.

Reklama

- Jeden z księży został zwolniony z obowiązków duszpasterskich z dniem 31 sierpnia - potwierdza proboszcz parafii Św. Jana Nepomucena, ks. Kazimierz Kapcia.

- Ksiądz z parafii św. Jana podjął decyzje, w wyniku których opuścił parafię. W związku z tym został zwolniony z obowiązków wikariusza. Na jego miejsce, jak również na miejsce pozostałych księży - w związku z wakacyjnymi zmianami - zostali skierowani nowi wikariusze - dodaje ks. Jerzy Zoń, rzecznik prasowy biskupa tarnowskiego.

Odejścia z kapłaństwa się zdarzają - często właśnie na początku posługi duszpasterskiej. Tak było w tym przypadku: młody ksiądz trafił do Bochni w sierpniu 2008 i była to pierwsza parafia, do której został skierowany po otrzymaniu święceń kapłańskich.

Rzecznik biskupa tarnowskiego przedstawia procedurę stosowaną w momencie, gdy biskup diecezjalny otrzyma informacje o zachowaniach kapłana nieodpowiadających stanowi duchownemu. - W przypadku ujawnienia tego typu spraw biskup diecezjalny zbiera informacje wyjaśniające, rozmawia z kapłanem oraz stosuje pisemne upomnienie i wezwanie do poprawy. Rezygnacja z kapłaństwa zależy od księdza. W razie decyzji o odmowie poprawy zostaje nałożona kara suspensy, czego skutkiem jest niemożność sprawowania sakramentów i innych posług religijnych.

Kapłan w karze suspensy może zdecydować o zmianie swojego nagannego postępowania i po wypełnieniu nakazanej przez biskupa pokuty może otrzymać zniesienie nałożonej kary suspensy. Po spełnieniu wskazanych przez biskupa warunków może również otrzymać zgodę na podjęcie w określonym zakresie obowiązków kapłańskich. - Zasadniczo stwierdzenie, że kapłan odszedł z kapłaństwa oznacza decyzję samego kapłana, który rezygnuje z posługi kapłańskiej, głównie z powodu nieodpowiadającego stylowi życia, do jakiego zobowiązuje duchownych prawo kościelne - tłumaczy ks. Jerzy Zoń, rzecznik biskupa tarnowskiego.

Odejście z kapłaństwa nie oznacza jednak zwolnienia z celibatu, który w dalszym ciągu księdza obowiązuje. W związku z tym duchowny, który odszedł z kapłaństwa nie może zawrzeć sakramentu małżeństwa.

- Taka sytuacja byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby uzyskał dyspensę od obowiązków wynikających z przyjęcia święceń kapłańskich. Takiej dyspensy udziela Ojciec Święty, na prośbę zainteresowanego, po skrupulatnym rozpatrzeniu sprawy - zaznacza ks. Jerzy Zoń.

Mirosław Cisak, Tomasz Stodolny

Bochnianin