Paulinka żyje dzięki ofiarności mielczan

Trzyletnia Paulinka Kopera wróciła z Monachium do rodzinnego Mielca po operacji serca, którą udało się przeprowadzić dzięki zaangażowaniu mieszkańców Mielca i okolic.

Rodzice, Agnieszka i Wiesław, podsumowują ofiarność ludzi krótko: uratowaliście jej życie!

Reklama

Paulinka cierpiała z powodu niedorozwoju komory serca. Dziecku bez operacji w Monachium groziła śmierć. Zabieg kosztował ok. 16,5 tys. euro.

Rodzice, Agnieszka i Wiesław, starali się o kredyty w różnych bankach, ale bez skutku. Zdesperowani zwrócili się o pomoc do mieszkańców Mielca.

Czytelnicy gazet, słuchacze radia, pracownicy Dom Kultury, strażacy z OSP, księża, artyści - wszyscy ofiarnie zbierali pieniądze na operację. Dziś dziewczynka jest w domu. Zabieg udał się doskonale.

Zabieg w Monachium, który wykonał kardiochirurg profesor Edward Malec, przebiegł bardzo sprawnie. Paulinka zasnęła w ramionach mamy i w nich się obudziła. Pani Agnieszka szybko zauważyła, że dziewczynka nie jest już sina. Przeciwnie, wygląda bardzo zdrowo.

Do Koperów wciąż napływają pieniądze, bo ludzie oddali Paulince 1% podatku. Rodzina przekaże je potrzebującemu dziecku.

Posłuchaj relacji:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje