Podziemia z rozmachem

Szklane kładki nad średniowiecznymi grobami czy drogami, ściany XIV-wiecznych domów z hologramu, multimedialne pokazy, rekonstrukcja miejskiej wagi w skali 1:1 - tak ma wyglądać szlak turystyczny w podziemiach Rynku Głównego. Mamy pierwsze wizualizacje.

To będzie muzeum na wielką miarę - cieszy się Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki.

Reklama

Jej radość jest o tyle większa, że projekt adaptacji podziemnego rynku spotkał się z najwyższymi ocenami i Unia Europejska już teraz przyznała na ten cel 25,2 mln zł. Całość ma kosztować 42 mln zł.

Hologramy i multimedia

Scenariusz podziemnej wystawy przeszedł pozytywną weryfikację środowisk naukowych, lokalnych władz, a nawet Unii Europejskiej, która zdecydowała się projekt dofinansować.

Projekt zakłada, że zwiedzający wejdą do podziemi przez ostatni kram w Sukiennicach od strony ul. św. Jana. Tam też działać będzie winda.

Turyści chodzić będą tuż nad dawnym gruntem Rynku po specjalnych, szklanych ścieżkach, by móc podziwiać np. średniowieczne trakty miejskie, domy, wodociągi, a nawet groby (w czasie prac odkryto aż 130 grobowców).

Co kawałek stać będą różne tablice, modele (nawet o wymiarach 1,5 x 1,5 m) i informatory. Wszędzie obecna będzie najnowsza technika - np. ściany średniowiecznych warsztatów, stojące na odkrytych przez archeologów fundamentach, będą hologramem, a w specjalnej części ekspozycji będzie multimedialna sala, przedstawiająca historię Rynku od najdawniejszych czasów.

Dalej trasa poprowadzi przez Kramy Bogate aż do Wielkiej Wagi, gdzie zrekonstruowane zostanie urządzenie ważące. Po powrocie na Krzyż Sukiennic, będzie można wejść do piwnic Sukiennic, gdzie przygotowane zostaną "kapsuły czasu", obrazujące dawne życie Krakowa i Rynku, a po drugiej stronie będzie część komercyjna: kawiarenka, sklepik z pamiątkami, aneks dla dzieci czy toalety.

Pierwsze wizualizacje już są, aczkolwiek nikt nie zakłada dziś, że projekt jest skończony. - To wstępny scenariusz wystawy - podkreśla Piotr Opaliński z Muzeum Historycznego, członek grupy projektowej zajmującej się aranżacją podziemnego turystycznego szlaku.

Burzliwa historia podziemi

Zanim sprawa osiągnęła taki stan jak dziś, budziła sporo kontrowersji, a nawet sprzeciwów. Przypomnijmy: podczas prowadzonego w latach 2005-2007 remontu Rynku Głównego, po zerwaniu nawierzchni, na plac budowy weszli archeolodzy. Zostali na nim dłużej niż sami budowlańcy! Teren wykopalisk przykryto płytą Rynku, stojącą na żelbetowych palach, a naukowcy pracowali. Dokonali cennych odkryć, ale pozostała po nich podziemna przestrzeń o niebagatelnej powierzchni 3,5 tys. metrów kwadratowych.

Prezydent Jacek Majchrowski zaproponował, by uczynić z niej przestrzeń publiczną i mimo głosów sprzeciwu u osób, którzy twierdzili nawet, że powstanie tam... hipermarket, w 2006 r. powstał specjalny zespół pod przewodnictwem profesora Ireneusza Płuski.

Zespół zdecydował o powstaniu muzeum tam muzeum - szlak turystyczny "Śladem europejskiej tożsamości Krakowa".

Najpóźniej pod koniec sierpnia skończą się prace przygotowawcze w podziemiach, prowadzone przez autora projektu modernizacji Rynku Głównego profesora Andrzeja Kadłuczkę.

- A w październiku lub w listopadzie powinien został wyłoniony wykonawca prac budowlanych. To potrwa około roku, drugie 12 miesięcy potrzebujemy na przygotowanie samej ekspozycji - zdradza Jacek Salwiński, zastępca dyrektora Muzeum Historycznego w Krakowie, które będzie operatorem przyszłego muzeum.

Oznacza to, że pierwsi zwiedzający będą mogli wejść pod Rynek jesienią 2010 r.

Jerzy Kłeczek

jerzy.kleczek@echomiasta.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje