Proces o wycinanki; sąd powoła etnografa

Przed krakowskim sądem toczy się proces o wykorzystanie łowickich wycinanek na opakowaniach czekoladek. Sąd powoła biegłego etnografa do wydania opinii - ustaliła PAP w środę w Sądzie Okręgowym w Krakowie.

Sprawa dotyczy opakowań czekoladek z motywem łowickim fabryki czekolady Wawel, które pojawiły się w ubiegłym roku na rynku.

Reklama

Według Stowarzyszenia Twórców Ludowych, które złożyło pozew, na opakowaniach czekoladek znajdowały się m.in. bezprawnie wykorzystane prace znanej artystki ludowej z Łowicza Heleny Miazek.

Reprezentujące artystkę stowarzyszenie wskazuje, że jest ono organizacją zbiorową, zarządzającą prawami autorskimi twórców dzieł ludowych i podkreśla, że pozew nie obejmuje jedynie prac artystki Heleny Miazek.

Domaga się wskazania przez producenta czekoladek, jakie utwory twórców ludowych i czyjego autorstwa w ciągu ostatnich 10 lat były wykorzystywane w postaci oryginalnej lub opracowań. Od uzyskania tych informacji uzależnia sprecyzowanie ostatecznej wysokości powództwa.

Wskazuje, że każda z wycinanek nosi indywidualne piętno jej twórcy, tak że możliwe jest wskazanie regionu, w którym powstała i artysty, który ją stworzył. W przypadku prac Heleny Miazek podaje, że większość opakowań powiela jej wycinanki - co potwierdza typowy dla jej twórczości krój, zestaw barw, charakterystyczna żółta łezka i inne szczegóły.

Według powodów bez znaczenia jest, że według pozwanych wykorzystane wycinanki mają postać opracowań. Stowarzyszenie przyznaje, że opracowanie stanowi odrębny od oryginału utwór, ale podnosi, że jego rozpowszechnianie nie może nastąpić bez uzyskania zgody właściciela utworu wykorzystanego w opracowaniu.

Pełnomocnicy Wawelu wnieśli o oddalenie pozwu. Wskazywali, że stowarzyszenie nie określiło jednoznacznie w pozwie utworów i artystów, których dotyczy roszczenie. Powołali się także na zapewnienie autorki opracowań, wykorzystanych na opakowaniach, że nie naruszają one niczyich praw. W toku postępowania przedłożyli także ugodę autorki opracowań zawartą z inną twórczynią wycinanek łowickich.

Sąd zakreślił stronom termin do wskazania osób, które winny być powołane w charakterze biegłego. Nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.

Jest to kolejny proces o prawa autorskie twórców łowickich wycinanek. Ugodą zakończył się spór artystki ludowej Henryki Lus, której wycinanka znalazła się na medalu Mennicy Polskiej wydanym z okazji prezydencji Polski w UE. W kwietniu w Warszawie ma ruszyć kolejny proces o łowickie wzory sprzedawane na pamiątkach w internecie.

Pod koniec 2011 r. Muzeum Guzików w Łowiczu zainicjowało Ogólnopolską Akcję na Rzecz Ochrony Praw Autorskich Twórców Ludowych "Łapta złodzieja!". "O ile podjęcie kroków prawnych zależy tylko i wyłącznie od decyzji samych pokrzywdzonych, to szersze spojrzenie na problem powinno nam uzmysłowić, że gra idzie nie tylko o krzywdę wyrządzaną regionowi łowickiemu. Mamy tu do czynienia z działaniem przeciwko kulturze narodowej" - piszą na stronie internetowej organizatorzy akcji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje