Sendlerowa patronką szkoły? Ksiądz: "Komunistka i lewaczka"

Uczniowie szkoły w miejscowości Izdebnik chcieli ustanowić Irenę Sendlerową patronką szkoły - informuje "Gazeta Krakowska". Ich pomysł został jednak odrzucony przez władze gminy po tym, jak pewien ksiądz nawał Sprawiedliwą wśród Narodów Świata "komunistką i lewaczką" oraz "areligijną Żydówką".

Patronka szkoły w Izdebniku została wybrana drogą demokratyczną - w wyborach wzięło udział 391 osób, w tym 37 nauczycieli i pracowników placówki, 224 uczniów i 130 rodziców - wylicza "Gazeta Krakowska". Kandydatur na patrona było pięć: Tadeusz Kościuszko, Jan III Sobieski, Kornel Makuszyński, Legiony Polskie i Irena Sendlerowa. 

To właśnie ona okazała się zwyciężczynią, zagłosowało na nią 137 osób. Sendlerowa jest Sprawiedliwą wśród Narodów Świata, w czasie okupacji stworzyła sieć organizacji i ludzi, dzięki czemu udało się uratować ok. 2,5 żydowskich dzieci. Sama Sendlerowa została ocalona z gestapowskiego aresztu.

Szkoła jednakże wciąż nie nosi imienia Ireny Sendlerowej. Przyczynił się do tego protest części mieszkańców wioski, który został zainspirowany ks. Mariana Piwkę z Prowincji Polskiej Zgromadzenia Zmartwychwstania Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Duchowny 9 lutego zasugerował w obszernym wpisie na Facebooku, że Sendlerowa nie zasługuje na zaszczyt bycia patronem szkoły. Dlaczego? Jak wymienia ksiądz Piwko, Sendlerowa była "przedwojenną feministką", obchodziła rocznice rewolucji październikowej, należała do PZPR. Co więcej, była dwukrotnie zamężna, a "jako Żydówka była areligijna". 

Wójt gminy Tadeusz Łopata wyjaśnił dziennikowi, że kontrowersyjny wpis księdza nie miał wpływu na decyzję o patronce szkoły. Łopata stwierdził za to, że dopatrzył się nieprawidłowości we wniosku. Dyrekcja szkoły nie skomentowała sprawy z powodu ferii. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje