Śmiertelny wypadek w górach. Akcja TOPR

Śmiertelny wypadek w Tatrach Wysokich. W czasie burzy w rejonie Granatów spadła 24-letnia turystka. Jej ciało ratownicy TOPR przetransportowali do Zakopanego.

Edward Lichota, dyżurny ratownik TOPR powiedział, że około godz. 15.00 wezwano policyjny śmigłowiec do turystki, która złamała nogę w Dolinie Jaworzynki.

Reklama

Gdy śmigłowiec był w drodze na miejsce, do ratowników dotarła informacja o wypadku. Turysta, który wezwał pomoc poinformował, że widział spadające z góry ciało. Po przybyciu ratowników na miejsce okazało się, że na pomoc jest już za późno. Młoda kobieta zmarła w wyniku obrażeń, jakich doznała podczas upadku z dużej wysokości.

We wtorek nad Tatrami przechodzą burze z wyładowaniami atmosferycznymi. Po ulewnych deszczach szlaki w wielu miejscach są śliskie, podmyte i uszkodzone. Ratownicy górscy radzą, aby w przypadku nadchodzącej burzy zejść ze szczytów i grani oraz opuścić otwarte przestrzenie i okolice potoków. Metalowe zabezpieczenia szlaków oraz krzyż na Giewoncie często przyciągają pioruny.

W wyższych partiach Tatr Wysokich, na wielu odcinakach szlaków nadal zalegają płaty twardego i zmrożonego śniegu, głównie na północnych stokach i w żlebach. Płaty śniegu leżą m.in. na szlaku na Rysy, Mieguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem, Zawrat, Kozią Przełęcz oraz w rejonie Orlej Perci.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje