Spalarnia na "tak", czy na "nie"?

Miejska spółka Krakowski Holding Komunalny, która będzie budować spalarnię śmieci współfinansowaną ze środków unijnych, rozpoczyna konsultacje społeczne z mieszkańcami terenów, na których inwestycja może zostać zbudowana. Wielu z nich sprzeciwia się lokalizacji zakładu w ich sąsiedztwie.

- Chcemy cały czas konsultować i informować mieszkańców o zamierzeniach związanych z tą inwestycją - poinformowała w czwartek dziennikarzy wiceprezes KHK Małgorzata Marcińska.

Reklama

Punkty konsultacyjne zostaną uruchomione w przyszłym tygodniu w trzech miejscach, spośród których zostanie wybrana ostateczna lokalizacja dla Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów: na Rybitwach, w Łęgu i Nowej Hucie.

W tych miejscach mieszkańcy będą mogli uzyskać informacje na temat inwestycji, zobaczyć inne tego typu obiekty działające w Europie Zachodniej, poznać zasady działania całego systemu gospodarki odpadami w Krakowie. Przygotowywana jest także strona internetowa poświęcona spalarni.

Według ostatnich badań KHK, 86 proc. mieszkańców Krakowa akceptuje budowę komunalnej spalarni, a 14 proc. mówi inwestycji zdecydowane "nie". 45 proc. mieszkańców zgodziłaby się na lokalizację zakładu w swojej dzielnicy, a 42 proc. byłaby temu przeciwna.

Jak poinformował prezes KHK Marek Jaglarz, najpoważniej rozważaną lokalizacją są tereny obok Elektrociepłowni Kraków. Zaznaczył, że decyzja o lokalizacji zakładu musi zostać podjęta do końca stycznia, aby dotrzymać terminy narzucone przez Unię Europejską. Budowa spalarni może się rozpocząć w 2012 roku i zakończyć w 2013 roku.

Krakowski program gospodarki odpadami komunalnymi o wartości 150 mln euro (z czego 82,5 mln euro to wsparcie unijne), zakładający m.in. budowę spalarni śmieci, został zakwalifikowany na tzw. listy indykatywne programów sektorowych, czyli projektów dofinansowywanych ze środków unijnych o kluczowym znaczeniu dla kraju. Sama spalarnia szacowana na 500-600 mln zł może zostać w około 60-proc. sfinansowana ze środków unijnych z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Krakowska spalarnia o wydajności 220-240 tys. ton odpadów rocznie ma także produkować czystą energię odnawialną, posiadając moc około 40 MW energii cieplnej i 8-10 MW energii elektrycznej.

Według władz miasta, doświadczenia krajów europejskich pokazują, że termiczna utylizacja odpadów jest najlepszą metodą osiągnięcia norm unijnych, a spalanie śmieci w miastach powyżej 300 tysięcy mieszkańców to konieczność. Dyrektywy unijne i prawo krajowe wymagają od samorządów ograniczenia składowania odpadów, jako najmniej ekologicznej formy ich utylizacji, oraz odzyskiwanie zawartej w nich energii.

W Krakowie corocznie wytwarza się prawie 330 tys. ton różnego rodzaju odpadów, z czego segregowane i odzyskiwane jest tylko 11 proc. Reszta trafia gównie na komunalne wysypisko śmieci Barycz. Według szacunków w 2020 roku mieszkańcy miasta będą produkować już 420 tys. ton śmieci.

W krajach UE funkcjonuje ok. 400 zakładów termicznej utylizacji odpadów, m.in. Niemczech, Francji, Austrii i państwach skandynawskich. W Polsce działa jedna spalarnia odpadów w Warszawie; drugi taki zakład jest w budowie.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje