Starmach Gallery: Nawracanie wg Chlandy

W Starmach Gallery przy ul. Węgierskiej w Krakowie do końca marca podziwiać można prace jednego z najważniejszych polskich artystów współczesnych, krakowianina Marka Chlandy. "Prace na podłodze i na ścianie" to nieco mylący tytuł tej ekspozycji, bowiem "na podłodze" znajdziemy tylko realizację przestrzenną pn. "Model pustego pokoju". To, co najważniejsze i najcenniejsze, rozgrywa się tym razem "na ścianach" galerii.

Oto seria dużych, kolorowych rysunków Chlandy, zatytułowana "Dziewięć tryptyków nawracania". Artysta tworzył je w dość nietypowy sposób: najpierw rysował z natury różę, którą następnie oplatał liniami, prowadzonymi momentami w całkowicie dowolny sposób. Powstawało w ten sposób coś wymykającego się nawet kontroli twórcy... Coś z pogranicza świadomości...Czy coś, co ma służyć swoistemu "nawróceniu" odbiorcy?

Reklama

Może właśnie tak należy patrzeć na te nietypowe, chwilami mętne, czasem denerwujące, ale - po dokładniejszym obejrzeniu - bardzo profesjonalne i uporządkowane rysunki, wysubtelnione kolorem. Perfekcyjnie wykończone, ale i fantazyjnie "wyobcowane" z jakiejkolwiek logiki. Przecież powstawały trochę poza świadomością artysty.

Wg Marka Chlandy, rysowanie jest "najlepszym ze środków, który pozwala przeżyć sensownie życie". Warto sprawdzić tę tezę w Starmach Gallery.

Zygmunt Moszkowicz

Marek Chlanda, "Prace na podłodze i na ścianie", luty - marzec 2002, Starmach Gallery

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy