To ostatnia niedziela...

W ostatnim dniu Festiwalu Kultury Żydowskiej w Synagodze Kupa zabrzmią piosenki jidysz i przedwojenne polskie tanga w wykonaniu Alfreda Schreyera.

Alfred Schreyer o sobie - Urodziłem się w Drohobyczu 8 maja 1933 roku. Lata dziecięce spędziłem w Jaśle, gdzie mój ojciec, dr Beno Schreyer zajmował posadę szefa - chemika w rafinerii ropy naftowej. Wskutek światowego kryzysu w latach 30. rafineria została częściowo unieruchomiona. Stracił więc ojciec pracę i nasza rodzina powróciła do Drohobycza. Tu od roku 1932 uczęszczałem do Prywatnego Gimnazjum Polskiego im. H. Sienkiewicza. Opiekunką klasy była p. Józefina Szelińska, nieoficjalna narzeczona Brunona Schulza. W 1934 roku wstąpiłem do Gimnazjum Państwowego im. Króla Władysława Jagiełły, gdzie w przeciągu 4 lat byłem uczniem B. Schulza.

Reklama

Podczas okupacji nazistowskiej straciłem całą rodzinę, a ja, będąc więźniem hitlerowskich obozów koncentracyjnych w Płaszowie, Gross-Rosen, Buchenwaldzie i jego filii Taneka pod Lipskiem, cudem ocalałem.

W 1946 r. powróciłem do Drohobycza. Grałem w orkiestrze drochobyckich kin, ucząc się jednocześnie w Liceum Muzycznym im. Barwińskiego, następnie ukończyłem studia na fakultecie Muzyczno-Pedagogicznym Drohobyckiego Uniwerystetu Pedagogicznego. W przeciągu 42 lat wykładałem w wymienionym wyżej Liceum Muzycznym przedmioty muzyczno-teoretyczne i dyrygowanie. W 1991 r. założyłem chór dziecięco-młodzieżowy "Odrodzenie". Nagrodzony odznaką "Zasłużony dla Kultury Polskiej". Obecnie na emeryturze. Żona zmarła w 2003r. Mam córkę, syna oraz dwie wnuczki. Tak o sobie opowiada Alfred Schreyer.

Koncert odbędzie się w ramach ostatniego dnia Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie. Artyście towarzyszyć będą: Tadeusz Serwatko - akordeon, Lew Łobanow - pianino.

1 lipca (niedziela), godz. 17. Synagoga Kupa, ul. Miodowa 27 w Krakowie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy