Ustalają tożsamość zamordowanej kobiety

O krok od ustalenia tożsamości kobiety, której szczątki: korpus, i nieco później głowę, znaleziono w Krakowie na przełomie 2005 i 2006 roku są krakowscy policjanci z sekcji badającej niewyjaśnione zbrodnie sprzed lat, tzw. archiwum X.

Jak poinformował w poniedziałek rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak, badający sprawę ustalili, że ofiara prawdopodobnie nie była Polką. Kobieta była narodowości ukraińskiej lub rosyjskiej i nie miała w Polsce rodziny. Zdaniem policji ofiara zabójstwa była osobą z marginesu społecznego. Najczęściej przebywała w okolicy krakowskiego dworca PKP, Nowego Kleparza i Plant Krakowskich.

Reklama

Policja zwraca się z prośbą do mieszkańców oraz osób pracujących w tych rejonach Krakowa o informacje na temat ofiary pod numer telefonu 012 61 54 442 lub 997.

W grudniu 2005 roku w okolicach Parku Jerzmanowskich w Krakowie znaleziono okaleczony korpus kobiety. Zwłoki pozbawione były kończyn oraz głowy. Korpus posiadał znaki szczególne: znamię pomiędzy piersiami, stare zabliźnione ślady na prawym ramieniu, prawdopodobnie pochodzące od przypalania, a także pooperacyjną bliznę na wysokości pępka.

Kilka miesięcy później w innej części Krakowa przypadkowe osoby znalazły ludzką głowę. Dzięki badaniom DNA ustalono, że korpus i głowa należały do tej samej osoby.

Na podstawie znalezionej czaszki wykonana została także rekonstrukcja twarzy kobiety. Ofiara miała około 50 lat, ok. 160 cm wzrostu, ciemne włosy i widoczne na twarzy defekty - m.in. złamany nos.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje