Woda zniszczyła most kolejowy na Popradzie

Piątek, 4 czerwca 2010 (20:56)

W piątek o godz. 17.15 wody Popradu podmyły filary mostu kolejowego między Nowym i Starym Sączem, dwa przęsła zawaliły się do rzeki - poinformowały PKP Polskie Linie Kolejowe.

Ruch pociągów między Nowym Sączem a Muszyną i Krynicą został przerwany - poinformował w komunikacie Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe SA. Dodał, że w tej chwili opracowywana jest trasa dla pociągów towarowych jadących do przejścia granicznego ze Słowacją w Muszynie. Brane pod uwagę są przejścia graniczne w Zwardoniu i w Zebrzydowicach. Jak poinformował Paweł Knapik z małopolskiej straży pożarnej, w momencie katastrofy na moście mogły być 2-3 osoby, które wpadły do wody, ale wydostały się na brzeg. Strażacy sprawdzili rejon mostu. Jak mówią, w wypadku nikt nie został poszkodowany. Według strażaków w Nowym Sączu zagrożony jest także drogowy tzw. most Heleński na Dunajcu, gdzie wstrzymano ruch pieszy i ograniczono ruch samochodowy oraz most kolejowy w kierunku na Limanową, który został zamknięty. Według PKP PLK, na odcinkach linii kolejowej nr 96 (Tarnów - Stróże - Nowy Sącz - Stary Sącz - Muszyna - przejście graniczne ze Słowacją, od Muszyny odchodzi także linia kolejowa nr 105 do Krynicy od Tarnowa) do stacji Stróże i od Starego Sącza do Muszyny trwają przerwy w ruchu spowodowane wcześniejszymi uszkodzeniami przez powódź. Ruch pociągów odbywa się tylko na odcinku od stacji Stróże do Nowego Sącza.

Reklama

INTERIA.PL/PAP