Wolność w Tatrach

Od dzisiaj obowiązują nowe zasady poruszania się po Tatrach. Nikt już nie będzie decydował za turystów czy mogą iść na wybrany szlak, czy nie.

Każdy turysta dostanie informacje o stopniu zagrożenia lawinowego i sam będzie musiał podjąć decyzję: iść czy nie.

Reklama

Czy to poprawi bezpieczeństwo w Tatrach - sprawdzał reporter RMF Maciej Pałahicki:

W okresie zimowym na stałe, ze względów ochrony przyrody, zamknięte będą trzy szlaki: z Tomanowej Doliny na Chudą Przełączkę, z Grzybowca na Wyżnią Kondracką Przełęcz i z Morskiego Oka przez Świstówkę do Doliny Pięciu Stawów. Dwa ostatnie szlaki były dotąd zamykane ze względu na występujące tam duże niebezpieczeństwo lawin.

Nowe przepisy TPN uregulowały wreszcie kwestię poruszania się po Tatrach po zmroku. W okresie zimowym, a więc od listopada do kwietnia, będzie jednak można chodzić po Tatrach także po zmroku. Wcześniej planowano wprowadzenie całorocznego zakazu, ale zwyciężyła argumentacja, że w zimie nie miałby on sensu i zapewne nie byłby respektowany z powodu bardzo krótkiego dnia. W sezonie letnim nadal będzie obowiązywał.

"Zarządzenie dyrektora TPN o ruchu pieszym, rowerowym oraz uprawianiu narciarstwa na terenie TPN" zostało opracowane we współpracy z ratownikami Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obowiązywać będzie przez rok, po czym możliwe będą ewentualne korekty.

Dotychczas szlaki w Tatrach były zamykane w zimie okresowo, na polecenie TOPR, w reakcji na zagrożenie lawinowe. Im było ono wyższe, tym większe obszary Tatr wyłączano dla ruchu. Co najmniej raz w sezonie dochodziło do zamknięcia całego TPN z powodu wysokiego zagrożenia lawinowego.

RMF/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje