Wycieczka do Krakowa - dla uczniów - za darmo

Ponad 1,4 tys. uczniów z najbiedniejszych powiatów województw warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego do końca tego roku odwiedzi Kraków. Dzięki programowi "Moja Wielka Ojczyzna" ich rodzice nie zapłacą za czterodniowe wycieczki ani złotówki.

- Zależy nam na edukacji patriotycznej młodzieży. Wybraliśmy gimnazjalistów, 15-16-latków, z biednych po-PGR-owskich terenów. Mają wreszcie szansę przyjazdu do Krakowa - powiedział w piątek pomysłodawca programu prof. Franciszek Ziejka, przewodniczący Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Inicjatywę tę poparli prezydent Lech Kaczyński i metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz.

Reklama

Minister w Kancelarii Prezydenta Ryszard Legutko podkreślił, że nauka historii w szkole to jedno, ale w tym programie chodzi o to, by młodzi ludzie na własne oczy zobaczyli miejsca ważne w dziejach Polski, miasto, w którym mieszkali ludzie kreujący historię.

- Obcowanie z Krakowem jest wyjątkowym przeżyciem nie tylko estetycznym. Nie ma drugiego takiego miasta w granicach Polski - ocenił Legutko.

Odwiedzające Kraków dzieci zobaczą m.in. Zamek i Katedrę na Wawelu, Bazylikę Mariacką, Collegium Maius UJ, Kopiec Kościuszki, kościoły św. Piotra i Pawła, św. Anny i bazylikę franciszkanów oraz Kopalnię Soli w Wieliczce. Zaplanowano także wycieczkę śladami Jana Pawła II - do Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic i sanktuarium w Łagiewnikach.

Tegoroczny budżet projektu to prawie 750 tys. zł. Koszty wyżywienia dzieci pokrywa Kancelaria Prezydenta, która w 2008 r. na program ten przeznaczyła 350 tys. zł, strona kościelna - Parafia Mariacka - zapewnia noclegi (o wartości ponad 238 tys. zł), a z budżetu województwa finansowany jest transport - 160 tys. zł.

Uczniowie przyjeżdżają co tydzień w czterdziestokilkuosobowych grupach z opiekunami. Większość z nich nigdy wcześniej w Krakowie nie była, a średnia odległość, jaka dzieli ich rodzinne miejscowości od dawnej stolicy Polski, to 500 km. W ramach tej akcji Kraków zwiedzają właśnie dzieci z gimnazjum w Baniach Mazurskich.

- Krakowskie zabytki robią wrażenie. Ja wyczekuję niedzieli, jestem osobą religijną i nie mogę się doczekać, kiedy zwiedzę sanktuarium w Łagiewnikach, w którym byłam sześć lat temu - mówiła Paulina, dla której jest to druga wizyta w Krakowie.

Jej koleżanki Natalia, Olga i Irena są w Krakowie po raz pierwszy. - Kraków wydaje się ogromnym miastem i jest ładny - opowiadały. - Marzyłam, by zobaczyć Wawel i wizyta tam spełniła moje oczekiwania. Warto było przyjechać - powiedziała Natalia.

Do końca tego roku do Krakowa ma przyjechać 1440 uczniów: 585 z woj. warmińsko-mazurskiego (większość z powiatów gołdapskiego i lidzbarskiego) oraz 855 z woj. zachodniopomorskiego (głównie z powiatu sławieńskiego).

W projekcie uczestniczą dzieci z terenów, które dopiero w 1945 r. znalazły się w granicach Rzeczpospolitej, z miejsc położonych daleko od Małopolski i z tych powiatów, gdzie według danych GUS średnie wynagrodzenie mieszkańców w porównaniu z resztą kraju jest najniższe.

Organizatorzy planują, że w kolejnych latach do Krakowa przyjeżdżałoby ok. 2 tys. uczniów rocznie.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje