Zakaz palenia węglem w Krakowie? "Jest to bezwzględnie konieczne"

Środa, 16 stycznia 2013 (16:27)

Pierwszy krok Krakowa do wprowadzenia zakazu palenia węglem. Urząd miasta przygotował wniosek do władz województwa o wprowadzenie restrykcji. Ekolodzy i urzędnicy chcą w ten sposób walczyć z zanieczyszczeniem powietrza. Normy pyłów zawieszonych przekraczane są w Krakowie przez 200 dni w roku. Pomysł ma poparcie prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego.

Zdjęcie

/©123RF/PICSEL
/©123RF/PICSEL
Andrzej Guła z krakowskiego alarmu antysmogowego uważa, że najpóźniej w ciągu 7 lat należy w mieście wyeliminować palenie węglem. Jak podkreśla, jest to bezwzględnie konieczne do przywrócenia czystości powietrza, które nie będzie zagrażało mieszkańcom.

Wojciech Kozak, wicemarszałek Małopolski deklaruje, że władze będą robiły wszystko, aby poprawić jakość powietrza. Jak przyznaje, zakazanie palenia węglem może być niemożliwe z prawnego punktu widzenia.

Reklama

Według badań przeprowadzonych na zlecenie krakowskiego alarmu antysmogowego, ponad 80 procent mieszkańców popiera wprowadzenie zakazu palenia węglem. Ponad jedna trzecia ankietowanych deklarowała, że popiera wprowadzenie restrykcji, jeżeli finansowana będzie wymiana pieców. Kraków planuje do końca roku przeznaczyć na ten cel 3 miliony złotych.

Zainteresowanie wymianą pieców na bardziej ekologiczne jest niewielkie. O dotację zwróciło się tylko 60 osób, na ok. 50 tysięcy palących węglem.

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE

IAR/PAP