Zakopane: Nowy sposób na oszukanie turystów

Uwaga turyści! Oszuści oferujące fałszywe kwatery pod Tatrami znaleźli nowy sposób na nabieranie tych, którzy chcą spędzić Sylwestra pod Giewontem. Podszywają się w sieci pod istniejącą firmę pośrednictwa i proponują niezwykle atrakcyjne domki w bardzo atrakcyjnych cenach. Problem w tym, że takich domków nie ma.

Oszuści podszywają się pod zakopiańską firmę Imper, która zajmuje się zarządzaniem i sprzedażą nieruchomości. Domków jednak nie wynajmuje.

Reklama

- W swojej ofercie zamieszczają dane naszej firmy: nazwę, adres, NIP i REGON, są podane numery telefonów, oczywiście już nie nasze, numer konta, nie nasz, opis bardzo szczegółowy, bardzo dokładny i nieruchomości i przepiękne zdjęcia luksusowych apartamentów. Jedynie dane naszej firmy są prawdziwe, natomiast wszystkie inne dane - zarówno adres nieruchomości, zdjęcia, opisy, numery kont, numery telefonów, nazwiska agentów są fałszywe - mówi współwłaścicielka firmy Joanna Szafirska.

O tym, ze ktoś podszywa się pod jej biuro dowiedziała się od jednej z niedoszłych klientek oszustów, która zadzwoniła, by upewnić się czy oferta jest prawdziwa. Okazało się, że pojawiła się ona na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych.

Oszuści przesłali klientce potwierdzenie rezerwacji, które wyglądało bardzo wiarygodnie. Poza danymi istniejącej firmy, na pięciu stronach znajdował się bardzo szczegółowy opis domków. Opisano nawet jakie znajdują się na ich wyposażeniu sprzęty kuchenne i naczynia. W sumie sześć osób zgłosiło się do zakopiańskiej firmy z pytaniem o tą ofertę. Jedna z nich, niestety, wpłaciła już zaliczkę na konto podane przez oszustów.

Nie wiadomo, ile jeszcze osób dało się w ten sposób oszukać. Właścicielka obawia się, że przed Sylwestrem do jej drzwi dobijać się będą osoby, które zapłaciły oszustom za pobyt w nieistniejących domkach i domagać się będą kluczy do nich.

Telefony podane w ogłoszeniu już są wyłączone. Joanna Szafirska radzi, by przed jakąkolwiek wpłatą znaleźć w internecie inne numery telefonów czy adresów mailowych podanej w ogłoszeniu firmy i sprawdzić, czy oferta jest prawdziwa.

Sprawę zgłosiła Policji, ale tam usłyszała, że postępowanie zostanie wszczęte, kiedy ktoś poniesie faktyczną stratę finansową. Poinformowała o oszustwie także administratora portalu internetowego z ogłoszeniami. Bardzo ważne jest jednak, by zgłaszały się osoby, które wpłaciły już pieniądze na konto oszustów, być może dzięki szybkiej reakcji uda się je jeszcze odzyskać.

Maciej Pałahicki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy