Zły podział 570 mln złotych

Komisja Europejska zakwestionowała podział 570 mln euro unijnych dotacji między cztery województwa. Małopolska miała dostać 142,5 mln euro. Ile teraz dostanie? Nie wiadomo - niepokoi się krakowski "Dziennik Polski".

Na początku marca przedstawiciele województw małopolskiego, śląskiego, łódzkiego i wielkopolskiego uzgodnili podział dodatkowej puli unijnych dotacji. 570 mln euro rząd zarezerwował dla tych województw, które zostały pokrzywdzone przy dzieleniu unijnych pieniędzy przeznaczonych na realizację regionalnych programów operacyjnych. Marszałkowie i wojewodowie zgodzili się na równy podział; każdy z czterech regionów miał dostać po 142,5 mln euro. Rząd zaakceptował tę decyzję i przesłał wniosek do Komisji Europejskiej z prośbą o jej akceptację, choć przeciwko równemu podziałowi zaprotestowali samorządowcy i posłowie ze Śląska, który liczył nawet na ponad 200 mln euro - przyznaje gazeta.

Reklama

Teraz, gdy Komisja Europejska zakwestionowała równy podział pieniędzy, konieczne będzie określenie kryteriów decydujących o wielkości dotacji dla poszczególnych województw. Jednym z rozważanych wcześniej wariantów było doprowadzenie do takiego podziału, by w każdym z czterech województw na jednego mieszkańca przypadało blisko 400 euro unijnej dotacji. Wtedy Śląsk zyskałby aż 210 mln, a Małopolska nie dostałaby nawet 90 mln euro. Jeśli jednak wzięto by pod uwagę np. różnice rozwojowe między regionami, wówczas Śląsk i Małopolska mogłyby otrzymać po około 160 mln, czyli zyskać po 18 mln euro kosztem województw wielkopolskiego i łódzkiego.

- Jeżeli informacje o zakwestionowaniu przez Komisję Europejską podziału dodatkowej puli są prawdziwe, to oczekujemy od rządu takiego rozwiązania, które będzie akceptowane w Brukseli i na którym nie stracimy ani jednego euro z przyznanych nam 142,5 mln euro - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Marek Sowa, członek Zarządu Województwa Małopolskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje