Znaleźni sposób na wandali

Władze samorządowe w gminie Tarnów nie chcą już dłużej tolerować wandalizmu na przystankach autobusowych więc postanowiły przeciwdziałać temu zjawisku. Przystanki będą coraz solidniejsze, a w dodatku znajdą się na nich ważne myśli znanych ludzi oraz poezja.

Niektóre przystanki już zostały przystosowane do nowej sytuacji. Stoją głównie wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 977, przy tzw. trasie krynickiej. Wkrótce zostaną zamontowane przy innych drogach.

Reklama

Zbudowane są z mocnych, blaszanych elementów, które trudno zniszczyć. Zastąpiły dotychczasowe szklane elementy plexi, sztuczne tworzywa konstrukcyjne.

- Musieliśmy zdecydować się na ten krok - mówi Sławomir Wojtasik, zastępca wójta gminy. - W przeszłości przystanki były wielokrotnie demolowane. Dzieje się to najczęściej w soboty, nocą, gdy młodzi ludzie powracają z zabaw czy imprez. Czasami trudno sobie wyobrazić, do czego są zdolni. Potrafią nawet przenieść przystanek w inne miejsce.

Gmina jest gospodarzem terenu, na którym są przystanki, czuje się odpowiedzialna za ich stan. Swego czasu próbowała namówić przewoźników do współodpowiedzialności i partycypowania w kosztach utrzymania przystanków, lecz rozmowy skończyły się na niczym.

Ostatecznie uznano, że ostatnim ratunkiem będzie gruba blacha zamiast eleganckiego plexi.

- Szklane elementy były rozbijane, a wymiana jednej sztuki oscyluje wokół kwoty 500 zł - podkreśla zastępca wójta. - Wydatki szły w tysiące. Regularna odbudowa traciła sens, gdyż przynosiła krótkotrwały efekt.

Żeby solidne przystanki nie wyglądały zbyt siermiężnie, postanowiono wprowadzić innowację. W blasze, za pomocą techniki laserowej, umieszczono napisy: sentencje, cytaty, fragmenty poezji.

Na jednym z przystanków fragment z tekstu Jana Pawła II:

Trzeba zatem wybrać

między być i mieć,

między życiem pełnym

a pustym egzystowaniem.

Między prawdą i kłamstwem.

Musicie od siebie wymagać,

nawet gdyby inni od Was

nie wymagali.

Na innych przystankach, na blaszanych obudowach, są strofy poezji: Kochanowskiego, Mickiewicza, ks. Twardowskiego. W gminie wybrano odpowiednie fragmenty, takie, które mają dać do myślenia.

- Chcemy łagodzić obyczaje, zarażać piękną literacką polszczyzną, a choćby i na przystankach - podkreśla Sławomir Wojtasik. - Może właśnie tam, gdzie gromadzi się sporo młodych ludzi nie zawsze z dobrymi zamiarami. Kultury nigdy dość.

Zdaniem zastępcy wójta, pierwsze opinie na temat "poetyckich" przystanków są pozytywne. Wielu ma się podobać ta nowość. Ale czy mądre literackie fragmenty pozytywnie oddziałują na chuliganów - nie wiadomo. Wiadomo na pewno, że gruba blacha stawia im znacznie większy opór.

Wiesław Ziobro

wieslaw.ziobro@dziennik.krakow.pl

Czytaj również:

Kraków rozszerza pomoc dla krzywdzonych w rodzinie

Kolektory: już prawie wszystko gotowe

W laboratoriach też mogą się pomylić!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje